Katastrofa F-16 w Radomiu. Burza po słowach prof. Marka Migalskiego
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-09-04
Dla wielu osób informacja o wypadku z udziałem majora Macieja "Slaba" Krakowiana, który zginął podczas przygotowań do AirShow w Radomiu była tragiczna. Nie wszyscy jednak zareagowali podobnie w obliczu tragedii. Dr hab. Marek Migalski zamieścił w mediach spolecznościowych wpis, który wielu oburzył. Do sprawy odniósł się Uniwersytet Śląski w Katowicach.
Śmierć majora Macieja "Slaba" Krakowiana, pilota F-16, który zginął podczas przygotowań do pokazów lotniczych w Radomiu, poruszyła całą Polskę. 37-latek osierocił żonę i dwóch kilkuletnich synów.
Na fali żałoby i emocji pojawił się wpis prof. Marka Migalskiego z Uniwersytetu Śląskiego, który wywołał lawinę oburzenia. Politolog określił pilota jako "nieudacznika", podkreślając, że "zginął na show, nie w walce". Posunął się też do stwierdzenia, że Krakowian był "przestępcą, który naraził ludzi i rozbił mega drogi samolot". We wpisie pojawiło się też stwierdzenie o "piracie lotniczym":
Tak ostra i prowokacyjna ocena momentalnie spotkała się z gwałtowną reakcją internautów. W odpowiedzi głos zabrały władze Uniwersytetu Śląskiego. W wydanym oświadczeniu rektor uczelni, prof. dr hab. Ryszard Koziołek, jednoznacznie odciął się od słów Migalskiego. Podkreślił, że stanowisko wykładowcy w żaden sposób nie odzwierciedla poglądów Uniwersytetu Śląskiego i zostało kategorycznie potępione. "Stanowczo potępiam treść i sposób oceny sformułowanej przez dr. hab. Marka Migalskiego, prof. UŚ w odniesieniu do tragicznej śmierci pilota samolotu F16 majora Macieja Krakowiana. Użyte tam określenia są krzywdzące, lekceważą dramat śmierci i straty osoby bliskiej wielu ludziom, a przede wszystkim zaprzeczają postawie oczekiwanej od naukowca i nauczyciela akademickiego, którego winny cechować szacunek dla innych oraz rzetelność argumentacyjna w wypowiedziach naukowych i publicznych. To jedyne ograniczenia wolności wypowiedzi, która jest fundamentalną wartością Uniwersytetu. Opisują to podstawowe dokumenty regulujące funkcjonowanie naszej wspólnoty" – napisano w oficjalnym stanowisku uczelni podpisanym przez prof. dr hab. Ryszarda Koziołka – Rektora Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach:
Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko w mediach społecznościowych, ale także w środowisku akademickim i wojskowym, wywołując dyskusję o granicach wolności słowa i odpowiedzialności osób publicznych za komentarze dotyczące narodowych tragedii. Sam Migalski postanowił dziś odnieść się do tego, co napisano w mediach społecznościowych UŚ: