Nie żyje 17-letnia Wiktoria. To finał wypadku w Częstochowie

Autor: w dniu 2026-01-14

Z Częstochowy dotarła informacja dotycząca zdarzenia, do którego doszło w ostatnich dniach grudnia. W nocy z 13 na 14 stycznia w szpitalu przy ul. Bialskiej zmarła 17-letnia Wiktoria. Dziewczyna była najciężej ranna w wypadku drogowym na ul. Lourdyjskiej. Lekarze przez blisko dwa tygodnie walczyli o jej życie, jednak obrażenia głowy i klatki piersiowej okazały się śmiertelne.

Wypadek w Częstochowie. Nie żyje 17-letnia Wiktoria

Od 30 grudnia nastolatka przebywała na oddziale intensywnej terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny. Trafiła tam w stanie krytycznym po potężnym uderzeniu samochodu w magistralę ciepłowniczą.

Jak doszło do wypadku

Do zdarzenia doszło 30 grudnia, około godziny 20:30. Wszystko zaczęło się od wykroczenia drogowego na rondzie przy ul. Warszawskiej. Kierujący volkswagenem passatem 18-letni Antoni O. nie włączył kierunkowskazu. Gdy patrol policji próbował zatrzymać pojazd do kontroli, młody kierowca podjął ucieczkę. Aby zgubić radiowóz, zgasił światła i ruszył w stronę dzielnicy Wyczerpy-Aniołów. Na ul. Lourdyjskiej stracił panowanie nad samochodem. Ten wypadł z jezdni i z ogromną siłą uderzył w rury ciepłownicze.

Fot. KMP Częstochowa

Cztery osoby w aucie, kierowca bez uprawnień

W pojeździe podróżowały cztery młode osoby. Najciężej poszkodowana była 17-letnia Wiktoria, która od momentu wypadku nie odzyskała przytomności. W toku ustaleń wyszło na jaw, że Antoni O. w ogóle nie miał prawa jazdy.

Śmierć nastolatki diametralnie zmienia sytuację prawną kierowcy. Dotychczas usłyszał on zarzut spowodowania wypadku, w którym pasażerka doznała bardzo ciężkich obrażeń. Teraz kwalifikacja czynu najprawdopodobniej zostanie zmieniona na wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Sąd nie zgodził się na areszt

Duże emocje budzi decyzja Sądu Rejonowego w Częstochowie, który nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie 18-latka. Zamiast tego zastosowano wobec niego dozór policyjny, poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju. Prokuratura zapowiedziała już złożenie zażalenia. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, Tomasz Ozimek, podkreśla, że grożąca wysoka kara oraz ryzyko utrudniania postępowania przemawiają za izolacją podejrzanego.

Czekają na wyniki badań

Śledczy wciąż czekają na wyniki badań krwi Antoniego O. Mają one jednoznacznie wykazać, czy w chwili wypadku 18-latek był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Te ustalenia mogą mieć kluczowe znaczenie dla dalszego toku postępowania.

Źródło: Dziennik Zachodni