System kaucyjny w Polsce pod lupą. Miliony opakowań, setki milionów złotych i wciąż brak pełnych danych

Autor: w dniu 2026-04-23

Działający w Polsce system kaucyjny, jak oceniają przedstawiciele resortu środowiska, działa poprawnie i przynosi widoczne efekty. Z drugiej strony, zauważają komentatorzy, brakuje danych dotyczących finansów związanych z tym, jakie środki z tego tytułu trafiły z powrotem do konsumentów. 

Miliony opakowań wracają do obiegu

Pierwsze miesiące działania systemu kaucyjnego przyniosły wyraźny efekt. Jak poinformowała Anita Sowińska – podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska – z rynku zebrano już około 520 mln butelek i puszek objętych kaucją. Według resortu system działa intensywnie i zaczyna wpływać na codzienne nawyki konsumentów.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Do obiegu wprowadzono nawet 1,8 mld opakowań, co oznacza, że w systemie "krąży" już około 900 mln złotych w formie kaucji. Nie wszystkie te środki trafiły fizycznie od klientów, bo część produktów wciąż czeka na sprzedaż, ale każda butelka i puszka ma przypisaną konkretną wartość.

Gdzie trafiają niezwrócone kaucje

Polski model zakłada, że jeśli opakowanie nie wróci do punktu zbiórki, wpłacona kaucja pozostaje w systemie. Środki trafiają do jednego z siedmiu operatorów, którzy odpowiadają za jego funkcjonowanie. To podmioty formalnie nienastawione na zysk, choć tu – warto zaznaczyć – zdania są podzielone, a pieniądze mają być przeznaczane na rozwój infrastruktury i obsługi systemu.

Brakuje kluczowych danych

Mimo dużej skali działania, wciąż nie wiadomo, ile dokładnie pieniędzy wpłacili konsumenci i jaka część kaucji nie została odebrana. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, że takich danych na razie nie ma.

"W związku z trwającym procesem weryfikacji sprawozdań na ten moment nie posiadamy danych dotyczących łącznej wartości pobranych kaucji od momentu uruchomienia systemu, łącznej wartości kaucji zwróconych konsumentom ani łącznej wartości kaucji niezwróconych, ani dotyczących kosztów funkcjonowania systemu kaucyjnego ponoszonych przez operatorów" – odpisał Jackowi Werderowi, inżynierowi procesów przemysłowych i autorowi analiz dotyczących m.in. energetyki oraz gospodarki o obiegu zamkniętym Marcin Wiśniewski, zastępca dyrektora Departamentu Instrumentów Środowiskowych.

Jak tłumaczą urzędnicy, dostępne raporty obejmują jedynie końcówkę 2025 roku i nie oddają realnej skali działania systemu, bo wtedy nie był on jeszcze powszechny.

Eksperci: system wymaga większej przejrzystości

Na brak bieżącego monitoringu zwracają uwagę analitycy. Jacek Werder, którego słowa cytuje Wirtualna Polska, podkreśla, że bez podstawowych danych trudno ocenić skuteczność systemu.

– Generalnie wydaje się, że resort w bardzo ograniczonym zakresie monitoruje system kaucyjny. Trudno więc ocenić jego popularność czy sprawność działania operatorów. Wystarczyłoby wprowadzić np. miesięczne raportowanie kwot kaucji pobranej i zwróconej. Te dane zapewne już dziś są w ich bazach – komentuje dla WP Jacek Werder.

Ekspert zwraca uwagę na jeszcze jeden problem:

– Ministerstwo ukrywa kluczową kwotę, a mianowicie kwotę pobranej kaucji. Dopiero informacja o tym, ile pobrano kaucji i ile jej zwrócono, powiedziałaby, jaki mamy stan systemu, jaka jest efektywność zwrotów – wskazuje.

Podobne wnioski płyną z opinii specjalistów branżowych. Jacek Pietrzyk zaznacza, że szczegółowe dane istnieją, ale dostęp do nich jest ograniczony, bo znajdują się w systemach operatorów.

Kiedy poznamy pełne rozliczenia?

Resort zapowiada, że pierwsze wiarygodne podsumowanie pojawi się dopiero po pełnym roku funkcjonowania systemu. Oznacza to, że szczegółowe dane finansowe za 2026 rok zostaną opublikowane w 2027 roku.

System rośnie, ale nie bez problemów

Rząd ocenia funkcjonowanie systemu pozytywnie. Paulina Hennig-Kloska podkreśla, że mechanizm zwrotów działa sprawnie, choć przyznaje, że zdarzają się awarie.

Według założeń w kolejnych miesiącach liczba zbieranych opakowań ma sięgnąć nawet 500 mln miesięcznie, a poziom zwrotów docelowo ma wynieść około 90 proc. W system coraz chętniej włączają się także mniejsze sklepy – obecnie to już około 24 tys. placówek.

Wpływ na rynek napojów

Wprowadzenie systemu odbiło się na branży napojowej. Na początku 2026 roku odnotowano spadek produkcji piwa i napojów, co jednak nie oznacza załamania rynku. To raczej efekt wcześniejszego "zatowarowania" przed wejściem nowych przepisów. Sprzedaż pozostaje stabilna, choć na niższym poziomie.

Źródło: Wirtualna Polska