Liga Mistrzów 2026 – na kogo trafią Górnik Zabrze i Lech Poznań?
Autor: Alicja Bajer w dniu 2026-06-17
To pierwszy raz w historii, gdy dwa polskie kluby jednocześnie uczestniczą w eliminacjach do tych rozgrywek. To prawdziwa gratka dla kibiców piłki nożnej, którzy z pewnością oczekują już na to, aż zaczną się mecze.
Historyczne losowanie dla polskiej piłki
Dzisiaj – w środę, 17 czerwca odbyło się losowanie par drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy w historii polskiej piłki klubowej dwa krajowe zespoły jednocześnie biorą udział w kwalifikacjach do najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na świecie. Lech Poznań występuje w ścieżce mistrzowskiej, natomiast Górnik Zabrze w ścieżce ligowej.
Lech Poznań kontra AGF Aarhus
Poznański klub trafił na duński AGF Aarhus. Spośród wszystkich możliwych rywali, którzy mogli zostać wylosowani dla Lecha, Aarhus uznawany jest za najtrudniejszą opcję. Lech Poznań ma zapewnione rozstawienie na każdym etapie eliminacji, co jest istotnym atutem w dalszej drodze do fazy ligowej. Przed losowaniem pula potencjalnych rywali obejmowała między innymi Sabah FK z Azerbejdżanu, New Saints FC z Walii, KI Klaksvik z Wysp Owczych oraz szwedzki Mjallby AIF.
Górnik Zabrze zmierzy się z Fenerbahce
Górnik Zabrze, debiutant w eliminacjach Ligi Mistrzów, otrzymał najtrudniejszego z możliwych rywali. Klub z Zabrza mógł trafić wyłącznie na Fenerbahce SK z Turcji lub Sturm Graz z Austrii – i to właśnie turecki gigant został wylosowany jako przeciwnik. Komentatorzy relacjonujący losowanie podkreślali, że trudniejszego rywala dla Górnika być nie mogło.
Szczegóły losowania
Ceremonia losowania rozpoczęła się punktualnie o godzinie 12:00. Przed przystąpieniem do wyłaniania par przedstawiciele UEFA wyjaśniali zasady procedury. Losowanie przeprowadzono, zaczynając od ścieżki mistrzowskiej. Wśród innych wylosowanych par znalazły się między innymi FC Thun ze Szwajcarii przeciwko Dinamo Zagrzeb z Chorwacji oraz Crvena Zvezda z Serbii, która zmierzy się ze zwycięzcą pary Tre Fiori – Larne FC.
Fot. Pixabay