Susza w Polsce. Dlaczego tak się dzieje i ile to potrwa?

Autor: w dniu 2026-08-05

Dlaczego poziom wody w Polsce gwałtownie spada? Co dzieje się z rzekami i zbiornikami?

Polska zmaga się z coraz wyraźniejszym problemem niskich stanów wód. W wielu rzekach i zbiornikach wodnych poziom wody jest znacznie niższy niż zwykle, a IMGW od dłuższego czasu wydaje ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną. Poziom wody w Polsce gwałtownie spada przede wszystkim z powodu długotrwałych upałów, niewielkiej ilości opadów oraz suszy hydrologicznej. Wysokie temperatury powodują intensywne parowanie wody z rzek, jezior i zbiorników retencyjnych, a przesuszona gleba nie jest w stanie zatrzymać nawet tych opadów, które pojawiają się podczas gwałtownych burz.

Gdzie widać to najbardziej?

Skutki suszy można zaobserwować praktycznie w całym kraju. Problemy dotyczą m.in.:

  • Wisły – szczególnie na środkowym i dolnym odcinku, gdzie miejscami odsłaniają się piaszczyste łachy.
  • Odry – w wielu miejscach notowane są bardzo niskie stany wody, co utrudnia żeglugę.
  • Warty, Noteci, Narwi, Biebrzy, Bugu czy Pilicy, dla których IMGW wydawało ostrzeżenia dotyczące suszy hydrologicznej.

Obniżenie poziomu wody widać również w wielu zbiornikach retencyjnych i rekreacyjnych. Cofająca się linia brzegowa odsłania fragmenty dna, pomosty znajdują się coraz dalej od lustra wody, a płytsze zatoki zaczynają zarastać. Mieszkańcy Śląska już widzieli jak te upały wpłynęły np. na Park Gródek w Jaworznie, znanego jako Polskie Malediwy, gdzie poziom wody w zbiornikach opadł, odsłaniając fragmenty dna i nadając krajobrazowi skalisty charakter.

Dlaczego tak się dzieje?

Kilka głównych przyczyn:

  • Długotrwałe fale upałów – temperatury przekraczające 30–35°C powodują bardzo intensywne parowanie.
  • Niedobór opadów – nawet jeśli pojawiają się burze, często są gwałtowne i krótkotrwałe. Woda szybko spływa po wysuszonej ziemi zamiast wsiąkać.
  • Wysokie parowanie z rzek, jezior i zbiorników.
  • Przesuszona gleba, która nie zatrzymuje wody tak skutecznie jak po dłuższych okresach spokojnych opadów.
  • Zmiany klimatu, które sprawiają, że fale upałów są częstsze, dłuższe i bardziej intensywne.

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja jest efektem nie tylko tegorocznych upałów, ale także coraz częstszych i dłuższych fal gorąca związanych ze zmianami klimatu. Aby poziom wody zaczął się odbudowywać, potrzebne są nie gwałtowne ulewy, lecz kilka tygodni spokojnych, regularnych opadów, które pozwolą nawodnić glebę i uzupełnić zasoby wód powierzchniowych oraz podziemnych.

Jak długo potrwają upały? (stan na 6 sierpnia 2026 r.)

Prognozy IMGW wskazują, że gorąca masa powietrza utrzyma się jeszcze przez kilka najbliższych dni. W wielu regionach temperatury nadal będą przekraczać 30°C, a lokalnie mogą zbliżać się nawet do 35–38°C. Ochłodzenie ma nadejść stopniowo, dopiero w drugiej części przyszłego tygodnia, jednak nie oznacza to końca problemów z suszą. Nawet jeśli pojawią się burze, ich lokalny charakter nie pozwoli szybko odbudować poziomu wód w rzekach i zbiornikach.

Hydrolodzy podkreślają, że poprawa sytuacji będzie możliwa dopiero po dłuższym okresie spokojnych, równomiernych opadów deszczu. Jednorazowe ulewy nie są w stanie skutecznie uzupełnić deficytu wody, a często jedynie zwiększają ryzyko lokalnych podtopień.