UOKiK nałożył pół miliarda zł kary na Biedronkę za zmowę na rynku pracy
Autor: Alicja Bajer w dniu 2026-09-14
UOKiK nałożył łączne kary przekraczające 570 mln zł na właściciela sieci Biedronka i firmy transportowe. Powodem jest wieloletnia zmowa ograniczająca kierowcom ciężarówek możliwość zmiany pracodawcy przy centrach dystrybucyjnych sieci.
UOKiK ukarał właściciela Biedronki i firmy transportowe
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył łączne kary w wysokości ponad 570 mln zł na spółkę Jeronimo Martins Polska, 29 firm transportowych oraz 8 osób fizycznych. Decyzja dotyczy zmowy na rynku pracy, która przez kilka lat ograniczała mobilność zawodową kierowców ciężarówek obsługujących centra dystrybucyjne sieci Biedronka.
Ponad 520 mln zł kary dla właściciela Biedronki
Najwyższa kara spotkała spółkę Jeronimo Martins Polska, która zapłaci ponad 520 mln zł. Zdaniem UOKiK to właśnie ta firma była organizatorem zmowy, egzekwowała uzgodnione warunki porozumienia i pośredniczyła w wymianie informacji między przewoźnikami. Decydowała również o tym, kto może wjechać na teren centrum dystrybucyjnego i uniemożliwiała wjazd kierowcom, którzy zmienili pracę niezgodnie z ustaleniami.
Pozostałe podmioty objęte postępowaniem, czyli 28 firm i 8 osób fizycznych, muszą łącznie zapłacić ponad 50 mln zł. Kary dla poszczególnych przewoźników sięgają nawet 4 do 6 mln zł, a w przypadku osób fizycznych nawet 300 tys. zł.
Na czym polegała zmowa na rynku pracy
Porozumienie dotyczyło zasad zatrudnienia kierowców w firmach transportowych współpracujących z Biedronką. Kierowcy zatrudnieni przy obsłudze centrów dystrybucyjnych sieci mieli ograniczoną możliwość zmiany pracodawcy. Pracownik, który chciał przejść do innej firmy, musiał uzyskać zgodę dotychczasowego pracodawcy. W przypadku jej braku obejmowała go karencja trwająca kilka miesięcy, w zależności od centrum dystrybucyjnego, i nie mógł w tym czasie świadczyć pracy dla innego przewoźnika w tym samym miejscu.
W praktyce oznaczało to, że firmy transportowe nie mogły wzajemnie pozyskiwać swoich pracowników, co ograniczało konkurencję o pracowników i presję płacową. Niższe koszty pracy mogły przekładać się na tańsze usługi świadczone na rzecz Biedronki.
Zmowa trwała blisko siedem lat
Zgodnie z ustaleniami UOKiK porozumienie obowiązywało od czerwca 2017 roku do co najmniej lutego 2024 roku, kiedy Urząd przeprowadził przeszukanie w siedzibach zaangażowanych podmiotów.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny skomentował sprawę jednoznacznie: "Pracownicy mają prawo szukać lepszej płacy i warunków pracy. Zmowa, która odbiera pracownikom to prawo, uderza w podstawowe zasady uczciwej konkurencji. Takie praktyki muszą być bezwzględnie eliminowane z rynku".