Atak na pracownika szpitala w Katowicach
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-02-21
Pracownik katowickiego szpitala został poszkodowany, kiedy niósł pomoc. Zaatakował go mężczyzna pod wpływem narkotyków. Usłyszał już zarzuty. To niestety kolejne tego typu zdarzenie na terenie regionu.
Na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Katowicach trafił 16 lutego 40-letni mieszkaniec Katowic. Jego żona, zaniepokojona jego dziwnym zachowaniem, wezwała do domu karetkę. Medycy przewieźli pacjenta do szpitala, gdzie chcieli udzielić mu dalszej pomocy medycznej.
Pracownik szpitala zaatakowany, kiedy niósł pomoc
Kiedy mieszkaniec Katowic był badany, jego zachowanie wskazywało na to, że może stać się coś niepokojącego. Popadał ze skrajności w skrajność – raz był uspokojony, po chwili bardzo pobudzony i agresywny. W związku z tym, w celu przeprowadzenia niezbędnych badań i czynności ratujących jego życie i zdrowie, personel medyczny był zmuszony go unieruchomić. W trakcie próby obezwładniania jeden z pracowników szpitala – 48-letni sanitariusz doznał urazu w postaci złamania kości śródręcza.
To zdarzenie wpisuje się – zaznacza policja – w niepokojący trend rosnącej liczby ataków na pracowników ochrony zdrowia. Ratownicy medyczni, pielęgniarki i lekarze niosą pomoc w trudnych warunkach, często mierząc się z agresją pacjentów lub ich bliskich. A przecież ich misją jest pomoc – bez względu na okoliczności, bez względu na to, kim jest pacjent.
Pach o agresywnych pacjentach: Potrafią napluć w twarz, drapać, gryźć
Policja przypomina, że atak na pracownika ochrony zdrowia to nie tylko moralnie naganne zachowanie, ale także przestępstwo. Prawo jasno mówi, że sprawcy mogą grozić nawet 5 lat więzienia. Zaznaczają jednak, że zdecydowanie lepsza od wymierzania kar byłaby sytuacja, kiedy pracownicy służby zdrowia byliby darzeni należytym im szacunkiem i wdzięcznością za to, co robią.
– Apelujemy do społeczeństwa o szacunek i rozwagę. Agresja wobec osób ratujących zdrowie i życie innych jest nie tylko moralnie naganna, ale i surowo karana. W sytuacjach kryzysowych należy współpracować z personelem medycznym, zamiast eskalować napięcie – zwraca się policja.