Co dzieje się w tym rejonie Piekar Śląskich? Turzański: Bezczelność!
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-10-16
Władze Piekar Śląskich alarmują o nielegalnym procederze, który został odnotowany na terenie miasta. Podkreślają, że składają formalne zawiadomienie w tej sprawie.
Krzysztof Turzański – I Zastępca Prezydenta Miasta Piekary Śląskie poinformował o procederze, który ma miejsce w rejonie ulicy Kędzierzyńskiej. Przypuszcza, że może mieć to związek ze składowaniem niebezpiecznych odpadów, choć takie doniesienia nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone.
"Ktoś ogrodził miejski teren przy wjeździe od ul. Kędzierzyńskiej i oznaczył go jako "teren prywatny". Do tego wykopana dziura w ziemi – wiadomo, do czego to prowadzi. Jak znam życie, za chwilę pojawią się tam nielegalne odpady" – poinformował Turzański w mediach społecznościowych.
Na miejsce wezwani zostali pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska, Wydział Gospodarki Przestrzennej i Straży Miejskiej. Wówczas podjechał mężczyzna, który – opisuje Turzański – wykonał szybki telefon i… odjechał. Dodaje przy tym, że Straż Miejska ustaliła, że opisywana sytuacja nosi znamiona przestępstwa. W związku z tym sprawę zgłoszono na policję.
"To jest chore, żeby każdy wchodził na grunt miasta, grodził go jak swoje i robił, co mu się żywnie podoba" – grzmi Turzański.

Fot. facebook/Krzysztof Turzański
Podkreśla, że pierwsze zgłoszenie dotyczące opisywanej sytuacji odnotowano już w sobotę. Była na miejscu policja, ale nic się nie wydarzyło. Zaznacza, że konieczne jest szybkie i zdecydowane działanie, by opisywana sytuacja nie miała skutków podobnych do tych, które mieszkańcy Piekar Śląskich obserwowali dotąd na ulicy Konarskiego, gdzie "po latach" nagle odkryto nielegalne odpady, mimo wielu zawiadomień i pełnej dokumentacji całego procederu.

Fot. facebook/Krzysztof Turzański