Dzieci na zamarzniętym stawie w Sosnowcu. „Proszę Was o rozwagę”
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-01-07
Nadeszła mroźna zima. Coraz więcej jest interwencji związanych z przebywaniem na zamarzniętych zbiornikach wodnych. Takich zdarzeń przybywa. Jedno z nich zarejestrowano w ostatnich dniach w Sosnowcu. Służby apelują o rozwagę.
Dzieci na zamarzniętym stawie. Apel o rozwagę
Nie brakuje obecnie zdarzeń, które stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Zamarznięte zbiorniki wodne zachęcają bowiem niektórych do tego, by przekonali się, czy pokrywa lodowa jest wystarczająco gruba, by utrzymać ciężar człowieka – raz takie próby podejmują dzieci, raz dorośli. W regionie nie brakuje tego typu zdarzeń. Nie o wszystkich jest głośno, jednak warto pamiętać o jednym – każde wejście na zamarznięty zbiornik wodny jest potencjalnie niebezpieczne. Pierwszym incydentem, o którym informowaliśmy był ten z Gliwic. Miał miejsce 4 grudnia. Wówczas dwójka dzieci w wieku wczesnoszkolnym chodziła po zbiorniku, a przypatrywał się temu z brzegu 41-latek.
O podobnym zdarzeniu, do którego doszło na terenie Sosnowca, poinformował prezydent tego miasta Arkadiusz Chęciński. Przekazał w mediach społecznościowych, że 5 stycznia pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego sosnowieckiego urzędu trzykrotnie interweniowali przy monitoringu z powodu dzieci, które wraz z opiekunami, bawiły się na lodzie, na Stawikach. Okazuje się, że incydentów, jednak niezarejestrowanych przez kamery monitoringu, było więcej.
"Proszę Was o rozwagę. Lód jest bardzo zdradliwy i o tragedię niezwykle łatwo…" – apeluje w mediach społecznościowych prezydent Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.
Zdjęcie wyróżniające: Facebook/Arkadiusz Chęciński