Gliwice: Ulica zniszczona przez pług. Do sprawy odnosi się prezydent miasta
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-08-11
To jedna z najbardziej nietypowych spraw ostatnich dni w Gliwicach. 60-letni rolnik wjechał ciągnikiem na świeżo wykonaną nawierzchnię ulicy Rybackiej w dzielnicy Ostropa i zaorał asfalt. Mężczyzna twierdził, że droga znajduje się na należącym do niego gruncie. Dokumentacja, którą dysponuje prokuratura, wskazuje jednak, że teren jest własnością miasta. Prezydent miasta zapewnia, że jak najszybciej przeprowadzone będą prace naprawcze.
Ciągnikiem wjechał na świeży asfalt
Do zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia, przy ulicy Rybackiej w gliwickiej Ostropie. Na nagraniu, które trafiło do internetu, widać ciągnik rolniczy z podłączonym pługiem. Maszyna przejechała po nowo wykonanej nawierzchni, niszcząc asfalt.
Według ustaleń śledczych mężczyzna działał w sposób zaplanowany i przemyślany. Do zniszczenia drogi wykorzystał ciągnik marki Ursus wraz z pługiem. Przyznał się do zarzucanego mu czynu, ale jednocześnie utrzymywał, że nieruchomość, na której wykonano drogę, należy do niego.
Miasto: droga powstała na miejskim gruncie
Sprawa szybko przerodziła się w spór dotyczący własności terenu. Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka poinformowała, że działki, na których znajduje się ulica Rybacka, od 25 lat należą do Gminy Gliwice.
Jak przekazał Zarząd Dróg Miejskich, stan ten potwierdzają wpisy w księdze wieczystej. Nieruchomość w 2001 roku przeszła z mocy prawa na własność gminy w związku z podziałem dokonanym na wniosek jej wcześniejszego właściciela, na podstawie art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Miasto podkreśla również, że pas gruntu należący do gminy jest szerszy niż teren faktycznie zajęty pod drogę. Zdaniem ZDM internetowe ortofotomapy nie mogą być podstawą do ustalania prawa własności, ponieważ pokazują jedynie sposób użytkowania terenu w momencie wykonania zdjęcia.
"Twierdzenia, że teren, na którym wykonano drogę, nadal stanowi własność tej osoby, są nieprawdziwe i nieuprawnione" – przekazał Zarząd Dróg Miejskich.
Straty oszacowano na około 400 tys. zł
Zniszczenie świeżo wykonanej nawierzchni oznacza konieczność ponownego przeprowadzenia prac. Zarząd Dróg Miejskich oszacował straty na około 400 tysięcy złotych. Miasto zapowiedziało, że jeszcze w tym tygodniu przystąpi do usunięcia uszkodzeń i odbudowy zniszczonego fragmentu drogi.
Ulica Rybacka od lat czekała na poprawę swojej infrastruktury. Prokuratura zwróciła uwagę, że skutki działania podejrzanego dotknęły nie tylko miejskiego budżetu, ale również mieszkańców okolicznych domów, którzy od dawna oczekiwali na remont i budowę drogi.
Rolnik usłyszał poważny zarzut
Prokuratura zarzuciła mężczyźnie zniszczenie mienia znacznej wartości. Za czyn, o który jest podejrzany, grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Śledczy wskazują na wysoki stopień winy oraz społecznej szkodliwości czynu. Ich zdaniem mężczyzna działał celowo, wykorzystując sprzęt, który umożliwiał skuteczne zniszczenie nawierzchni.
W toku postępowania podejrzany przyznał się do samego zniszczenia asfaltu, ale podtrzymywał, że droga została wykonana na jego terenie. Prokuratura podkreśla jednak, że posiadana przez nią dokumentacja wskazuje, iż nieruchomość, na której znajduje się ulica Rybacka, stanowi wyłączną własność Miasta Gliwice.
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec 60-latka tymczasowego aresztowania. Argumentowano go między innymi groźbą surowej kary oraz wysokim stopniem winy i społecznej szkodliwości zarzucanego czynu. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Kluczowym elementem postępowania pozostaje również kwestia własności nieruchomości, choć według dokumentacji przedstawionej przez prokuraturę oraz miasto teren, na którym wykonano drogę, należy do Gliwic.
W sprawę zaangażował się… Zbigniew Stonoga
W sieci założona została zbiórka na rzecz pomocy rolnikowi, który zniszczył drogę. Do jej wsparcia zachęca… Zbigniew Stonoga. Ten stwierdził w mediach społecznościowych, że zamierza wspomóc mężczyznę i "wziąć się" za prezydent Gliwic. Powołuje się przy tym na słowa przedstawicielki Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach.
Dziś zamieszczony został wpis dotyczący dalszych działań. Stonoga podkreślił w dzisiejszym wpisie, że podejmuje już stosowne działania.
"Jak mówiłem, tak robię. Nasza ekipa jedzie zrobić porządek w gliwickim bałaganie. Jeszcze dziś zostanie ustanowiony obrońca z wyboru dla Pana Józefa-ofiary przemocy państwowej. Obiecuję, że suchej nitki nie zostawię na przestępcach z prokuratury i sądu. Żaden złodziej z Wiejskiej nie ruszy się przecież. Tymczasowe aresztowanie nie może być antycypacją kary i sprawiać wrażenia w odbiorze społecznym że sprawcę czynu zabronionego spotkała zasłużona kara. Występowanie w sprawie przesłanki ogólnej określonej w dyspozycji art 249 kpk nie jest wystarczające by pozbawić tego człowieka wolności. W takiej sprawie musi występować przesłanka szczególna określona w przepisie art 258 kpk. Czytamy we wszystkich komunikatach prokuratury iż podejrzany Pan Józef przyznał się do zniszczenia drogi- a zatem nie może być mowy w sprawie o matactwie, które nie może być tylko prawdopodobne lecz udowodnione podobnie z próbą ucieczki i ukrycia się" – napisał.