Krzyczała, że nie dotarła jeszcze do domu. Interweniowała policja

Autor: w dniu 2026-08-20

Nie chciała wysiąść z autobusu, awanturowała się i przekonywała, że kierujący nie może jeszcze zakończyć kursu. Kiedy dowiedziała się, że jej podróż dobiegła końca, sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Na miejsce wezwano policję. 

Krewka pasażerka nie chciała wyjść z autobusu. Wezwano policję

Fot. KMP Rybnik

Do nietypowej interwencji doszło późnym wieczorem na przystanku Boguszowice Osiedle Pętla w Rybniku.  Po 23.00 mundurowi z tamtejszego komisariatu zostali wezwani na miejsce po tym, jak jedna z pasażerek nie chciała wyjść z autobusu. Nie docierało do niej, że kurs dobiegł końca. 69-letnia mieszkanka Tychów nie chciała wyjść z autobusu. Zaczęła awanturować się i krzyczeć, że nie wyjdzie, bo nie dotarła jeszcze w domu. Kierowca próbował wyjaśnić pasażerce, że zakończył już swoją trasę. Ta ostatecznie opuściła pojazd, ale nie dała za wygraną. Wychodząc z pojazdu z reklamówką pełną szklanych butelek, po chwili rzuciła jedną z nich w szybę, rozbijając ją.

W efekcie 69-latka została zatrzymana przez policjantów z Komisariatu Policji w Boguszowicach. Zachowywała się, relacjonuje policja, wulgarnie i kłamała co do swojej tożsamości, za co została ukarana mandatami. Na miejscu zdarzenia śledczy wykonali oględziny. Po przesłuchaniu, mieszkanka Tychów usłyszy zarzut zniszczenia mienia, co jest zagrożone karą do 5 lat więzienia.