Nielegalny obrót paliwami na wielką skalę. Jest finał sprawy
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-03-02
W sądzie kończy się głośna sprawa dotycząca mafii paliwowej. Proceder kwitł przez kilka lat nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Unii Europejskiej. Jak przebiegał cały proceder? Do sprawy odnoszą się śledczy.
Nielegalny obrót paliwami na wielką skalę. Jest finał sprawy
Śledztwo obejmowało, przekazuje Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, działalność grupy przestępczej funkcjonującej w latach 2011–2016 na terenie Polski, Niemiec, Czech oraz innych państw Unii Europejskiej. Członkowie grupy wprowadzali na polski rynek paliwa płynne bez płacenia podatku VAT i akcyzy. Ponadto poświadczali nieprawdę w dokumentacji finansowo-księgowej i "prali" pieniądze pochodzące z przestępstw skarbowych.
Śledczy ustalili, że przestępczy mechanizm polegał na dokumentowaniu fikcyjnych transakcji przy wykorzystaniu blisko 11900 faktur VAT o łącznej wartości przekraczającej 1,29 miliarda złotych netto. W konsekwencji Skarb Państwa mógł zostać uszczuplony, w związku z tym na straty w kwocie blisko 300 milionów złotych. Na rachunki bankowe spółek zaangażowanych w proceder wpłynęły środki pochodzące z przestępstw w łącznej wysokości ponad 1,5 miliarda złotych, te następnie przelewano na zagraniczne rachunki bankowe, by znacznie utrudnić sprawdzenie pochodzenia pieniędzy.
Jak działała grupa?
W akcie oskarżenia wskazano, że olej napędowy i benzyna były kupowane od podmiotów zarejestrowanych na terytorium Niemiec, a następnie wprowadzane do obrotu w Polsce z wykorzystaniem spółek posiadających status zarejestrowanego odbiorcy oraz szeregu pośredników pozorujących prowadzenie działalności gospodarczej. Transport paliw odbywał się bezpośrednio z baz załadunkowych w Niemczech do miejsc prowadzenia działalności przez główny podmiot, z pominięciem spółek wskazanych na fakturach i dokumentach przewozowych CMR. Członkowie grupy z procederu uczynili sobie stałe źródło dochodu.
Postępowanie w tej sprawie miało charakter międzynarodowy, co sprawiło, że w pracę nad sprawą zaangażowana była nie tylko polska policja. Nad odnalezieniem rozwiązań pracował zespół dochodzeniowo-śledczy powołany przy Eurojust z siedzibą w Hadze.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na skierowanie do sądu trzech aktów oskarżenia (w latach 2023, 2025 i 2026) obejmujących 17 podejrzanych w wieku od 34 do 77 lat, którym zarzucono popełnienie łącznie 54 przestępstw.
Oskarżonym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.