Piekary Śląskie: Odpady na Konarskiego. Na miejscu interweniowała policja

Autor: w dniu 2026-04-02

Czy problem związany z odpadami na ulicy Konarskiego, który może przyczyniać się do plagi much, na którą narzekają mieszkańcy, został zażegnany? Wiele wskazuje na to, że nie. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać transport, w którym odnotowano materiały, które nie mogą być składowane w opisywanym miejscu. 

Odpady na Konarskiego – proceder trwa

Problem odpadów na terenach przy ulicy Konarskiego znany jest nie od dziś. Sprawa jest wielowątkowa i stała się tematem zainteresowania służb. W ostatnim czasie miasto otrzymało pieniądze na ich usunięcie. Podjęto niezbędne działania, które przynoszą realne skutki. O zagadnieniu wiele się mówi i dyskusja nie milknie. Wiele osób narzekało, iż cuchnący problem stał się przyczyną pojawienia się uporczywych much. Marszałek Województwa Śląskiego wezwał firmę EURO-AKIM Sp. z o.o. do przesłania m.in. aktualnego operatu geodezyjnego uwzględniającego aktualne i przyszłe zagospodarowanie terenu niekorzystnie przekształconego zlokalizowanego przy ul. Konarskiego oraz o przedłożenie wyników aktualnych badań geodezyjnych na terenie przedsięwzięcia, by zweryfikować ilości odpadów przetworzonych i przewidzianych do przetworzenia. Gryfny Fliger – znany w mieście operator drona – podczas lotu wykonanego 1 kwietnia uchwycił, około godziny 13.00, samochód ciężarowy, którym przewożono, jak można domniemać, odpady:

"Od trzech dni fakt widziałem patrole i radiowozy w okolicy Konarskiego. Dzisiaj również około godziny 11 widziałem radiowóz na Bednorza, ale niestety to nie pomogło" – komentuje autor nagrania. 

Do sprawy odniósł się poseł Łukasz Ściebiorowski.

"Dziękuję za czujność i materiał. Przesyłam do podmiotów, które w tym temacie powinny działać. Proszę również jeśli tylko to będzie możliwe w tego typu sytuacjach o bezpośrednią informację. Film w mediach społecznościowych owszem pokazuje proceder, ale dobrze, żeby służby czy policja miały szansę zareagować niezwłocznie" – napisał w odpowiedzi na film.

Na miejscu interweniowała dziś, 2 kwietnia, około 7.30, policja. Zatrzymano do kontroli dwóch kierowców samochodów ciężarowych.

"Z uwagi na występujące w rozładowanym materiale zanieczyszczenia na miejsce wezwano Inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. O powyższym powiadomiono również Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska, Gospodarki Odpadami i Rolnictwa Urzędu Miasta Piekary Śląskie, który na miejsce oddelegował dwie przedstawicielki. Obecni byli także Inspektorzy z Inspekcji Transportu Drogowego." – czytamy w oficjalnym komunikacie Komendy Miejskiej Policji w Piekarach Śląskich.

Podjęto decyzję, że przewożone odpady nie mogą być składowane w opisywanym miejscu. Odpowiednie dokumenty mają trafić do prokuratury.

"Przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz urzędu miasta stwierdzili, że ładunek ten nie może być tutaj składowany, dlatego na tą okoliczność przesłuchana została przez inspektorów Inspektoratu przedstawicielka firmy transportującej. W związku z powyższym na miejscu policjanci wykonali niezbędne czynności procesowe. Policjanci w dalszym ciągu kontrolują pojazdy mogące przewozić nielegalne odpady na terenie miasta. Całość materiałów zostanie przekazana Prokuraturze celem ewentualnego wszczęcia śledztwa" – poinformowała piekarska policja.
Sprawę zwożenia odpadów na tereny przy ulicy Konarskiego skomentował poseł Łukasz Ściebiorowski:
"Kontynuuję w tej sprawie rozmowy i spotkania, aby doprowadzić do pełnego wyjaśnienia sytuacji i skutecznych działań. Sprawa jest poważna i wymaga pełnego wyjaśnienia. Mieszkańcy mają prawo do bezpieczeństwa, czystego środowiska i jasnej informacji, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Będę dalej pilnował tej sprawy" – odniósł się do zagadnienia.