Pies w tym przypadku nie okazał się jego najlepszym przyjacielem
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-05-12
Nietypowa interwencja funkcjonariuszy Straży Granicznej na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach. Wracający z Czech 47-letni Polak został skontrolowany po tym, jak zainteresował się nim szkolony pies.
Interwencja na lotnisku w Pyrzowicach

Fot. SG
Do zdarzenia doszło wczoraj na terenie portu lotniczego Katowice-Pyrzowice. 47-letni obywatel Polski, wracający z terytorium Czech, przyszedł na teren lotniska, by wymienić walutę w kantorze. Wtedy na swojej drodze spotkał funkcjonariusza Straży Granicznej wraz z psem służbowym.
Zachowanie czworonoga wzbudziło podejrzenia mundurowych.
Pies oznaczył narkotyki
Jak wyjaśniają służby, gdy pies służbowy wyczuje zapach substancji odurzających, zgodnie ze swoim wyszkoleniem sygnalizuje to przewodnikowi. Nie szczeka ani nie atakuje. Najczęściej zastyga w bezruchu, siada lub wskazuje nosem konkretne miejsce, z którego dochodzi zapach. Tak było również tym razem. Po "oznaczeniu" funkcjonariusze Straży Granicznej przystąpili do dalszych czynności.
Marihuana w kieszeni
Mężczyzna został wylegitymowany, a funkcjonariusze przeprowadzili przewidziane procedurami czynności. Okazało się, że 47-latek wrócił tego dnia pociągiem z Czech, gdzie pracuje. W kieszeni miał marihuanę o wadze – co skrupulatnie wyliczono – 3,206 grama netto. Substancja została zabezpieczona przez funkcjonariuszy.
Po zakończeniu czynności służbowych mężczyzna został zwolniony.
Psy służbowe potrafią wykryć śladowe ilości narkotyków
Oznaczenie przez psa służbowego jest dla mundurowych jasnym sygnałem, że w danym miejscu mogą znajdować się nielegalne substancje. Psy wykorzystywane przez Straż Graniczną, policję czy służby celne są szkolone do wykrywania nawet najmniejszych ilości narkotyków, których człowiek nie jest w stanie wyczuć. To właśnie dzięki ich wyjątkowym zdolnościom możliwe jest szybkie i skuteczne ujawnianie nielegalnych substancji.