Pijany kierowca z Piekar Śląskich aresztowany. Potrącił świadka, miał 1,7 promila
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-09-17
Mieszkaniec Piekar Śląskich trafił do aresztu na trzy miesiące po tym, jak prowadząc samochód z blisko 1,7 promila alkoholu we krwi, potrącił interweniującego świadka i uciekł z miejsca zdarzenia. Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach zastosował tymczasowe aresztowanie na wniosek prokuratury.
Pijany kierowca potrącił świadka i uciekł. Jest areszt
Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach zastosował dziś, 17 września, tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy wobec 37-letniego mieszkańca Piekar Śląskich. Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Interwencja świadka na ulicy Bednorza
Do zdarzenia doszło, przypomnijmy, w poniedziałek po południu w Piekarach Śląskich. Dyżurny tamtejszej komendy policji otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym na ulicy Bednorza. Na miejscu ustalono, że 38-letni mieszkaniec Piekar Śląskich zauważył kierowcę Renault, którego sposób prowadzenia pojazdu wskazywał na możliwe spożycie alkoholu. Mężczyzna postanowił działać – wyprzedził samochód i zablokował mu dalszą drogę, a następnie podszedł do kierowcy, by zabrać mu kluczyki. Kierujący Renault ominął jednak stojący przed nim pojazd i kontynuował jazdę chodnikiem. Do kolejnej próby zatrzymania doszło w rejonie skrzyżowania ulicy Bednorza z ulicą Roździeńskiego. Tym razem kierowca Renault ruszył z interweniującym świadkiem, pokonując z nim kilkadziesiąt metrów, po czym odjechał z miejsca zdarzenia. Wiadomo, że 38-letni świadek doznał w związku ze zdarzeniem obrażeń, które nie zagrażają jego życiu.
Samochód odnaleziony w Katowicach. Badanie wykazało 1,7 promila
Policjanci podjęli niezbędne działania zmierzające do ustalenia tożsamości i zatrzymania sprawcy. Po kilkudziesięciu minutach dyżurny katowickiej policji otrzymał zgłoszenie o porzuconym samochodzie z pracującym silnikiem na ulicy Ściegiennego. Funkcjonariusze powiązali pojazd ze zdarzeniem w Piekarach Śląskich. Wkrótce na miejscu pojawił się użytkownik auta – wiele wskazywało na to, że nie tylko pił alkohol, ale również spożywał niedozwolone środki. Mężczyzna został zatrzymany i przekazany policjantom z piekarskiej drogówki. Badanie krwi wykazało blisko 1,7 promila alkoholu oraz obecność środków psychotropowych.
Zarzuty i decyzja sądu
Po doprowadzeniu do prokuratury 37-latek usłyszał trzy zarzuty: usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Według policji to już trzeci taki przypadek zastosowania aresztu w ciągu ostatniego miesiąca w działaniach piekarskich funkcjonariuszy.
Policja apeluje o ostrożność podczas interwencji
Policja podziękowała świadkowi za reakcję, wpisującą się w założenia kampanii "Widzisz – Reaguj!". Jednocześnie funkcjonariusze przypominają, że podczas interwencji nie wolno narażać własnego zdrowia ani życia. W sytuacjach niebezpiecznych zalecają bezpieczne oddalenie się i jak najszybsze powiadomienie policji pod numerem alarmowym.