Podróż pod prąd drogą S-52 z tragicznym finałem. Zginęła jedna osoba

Autor: w dniu 2025-07-17

Czwartkowy poranek na drodze ekspresowej S-52 w okolicach Jasienicy przyniósł dramatyczne wydarzenia. W wyniku kilku następujących po sobie kolizji, życie straciła jedna osoba, a inna została przewieziona do szpitala z obrażeniami. Cała sekwencja niebezpiecznych zdarzeń rozpoczęła się tuż przy granicy Bielska-Białej.

Początkowo doszło do kolizji trzech pojazdów – Volkswagena Passata, Skody Fabii i Peugeota 407 – na pasie prowadzącym do miasta od strony Cieszyna. Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe, a ruch został całkowicie wstrzymany. Kierowcy, zgodnie z procedurami, utworzyli tzw. korytarz życia, aby umożliwić przejazd pojazdom uprzywilejowanym. Jednak po krótkim czasie doszło do skandalicznego i skrajnie rażącego naruszenia zasad – jeden z uczestników zatoru, jadąc Hyundaiem i10, postanowił wykorzystać utworzony korytarz, by zawrócić i jechać w przeciwnym kierunku.

Nieodpowiedzialny manewr skończył się tragicznie. Hyundai, poruszając się pod prąd, zderzył się czołowo z prawidłowo poruszającym się Oplem Insignią. Skutki kolizji były katastrofalne – zniszczenia pojazdów były ogromne, a siła uderzenia wynikała m.in. z różnicy w masie i konstrukcji obu aut. Kierowca Opla, obywatel Ukrainy, mimo odniesionych obrażeń, zdołał wydostać się z pojazdu o własnych siłach.

Sprawca wypadku nie przeżył. Kierujący Hyundaiem zginął na miejscu w wyniku rozległych obrażeń. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, aby wydostać ciało z wraku. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon.

Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby – funkcjonariusze drogówki zabezpieczali teren i prowadzili czynności dochodzeniowe pod nadzorem prokuratury. Trasa S-52 w kierunku Bielska-Białej została całkowicie zamknięta, a utrudnienia w ruchu mogą potrwać do popołudnia.

Poranne warunki drogowe znacząco sprzyjały niebezpieczeństwu – intensywne opady deszczu sprawiły, że nawierzchnia stała się wyjątkowo śliska. Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i dostosowanie prędkości do aktualnych warunków.

Oprócz wspomnianych zdarzeń, odnotowano jeszcze jedno – niedaleko miejsca pierwszej kolizji Ford uderzył w bariery energochłonne. To wydarzenie, choć mniej poważne w skutkach, tylko dopełniło porannego obrazu chaosu na tej trasie.

Źródło: media