Policjanci widzieli, jak to robił. Potem chciał się z nimi „dogadać”
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-03-24
Mężczyzna miał w planach nieuczciwie zarobić dodatkowe pieniądze kosztem swojego pracodawcy. To, co robił, zauważyli policjanci. Potem problemy mężczyzny stały się jeszcze większe.
Policjanci widzieli, jak to robił. Potem chciał się z nimi "dogadać"
O sporych kłopotach może mówić 58- letni pracownik jednej z częstochowskich firm. Wpadł w ręce kryminalnych na gorącym uczynku. Ustalono, że nieuczciwy pracownik, odbierając pojazd służbowy marki Star-Man z warsztatu samochodowego, postanowił ukraść paliwo z jego zbiornika. Z pomocą wężyka, spuszczał paliwo do przygotowanych plastikowych karnistrów.
Kryminalni z Komisariatu Policji II z Częstochowy mieli przypuszczenia, że pracownik jednej z częstochowskich firm może kraść paliwo ze zbiorników pojazdów służbowych. Szybko okazało się, że mieli rację.
Wpadł w Koszęcinie
Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku w Koszęcinie. Jakby tego było mało, podczas interwencji policjantów, kilkakrotnie proponował im 500 złotych łapówki, prosząc, żeby "zapomnieli" o całej sprawie. Ta propozycja nie cieszyła się uznaniem. Policjanci podjęli wtedy decyzję o zatrzymaniu 58- latka do wyjaśnienia. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi przedstawić mu zarzut korupcyjny, za co grozi mu teraz kara nawet 8 lat więzienia. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.
58-latek odpowie także za kradzież. Niewykluczone, że może ich mieć na swoim koncie znacznie więcej. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublińcu.