Policjanci widzieli, jak to robił. Potem chciał się z nimi „dogadać”

Autor: w dniu 2026-03-24

Mężczyzna miał w planach nieuczciwie zarobić dodatkowe pieniądze kosztem swojego pracodawcy. To, co robił, zauważyli policjanci. Potem problemy mężczyzny stały się jeszcze większe.

Policjanci widzieli, jak to robił. Potem chciał się z nimi "dogadać"

O sporych kłopotach może mówić 58- letni pracownik jednej z częstochowskich firm. Wpadł w ręce kryminalnych na gorącym uczynku. Ustalono, że nieuczciwy pracownik, odbierając pojazd służbowy marki Star-Man z warsztatu samochodowego, postanowił ukraść paliwo z jego zbiornika. Z pomocą wężyka, spuszczał paliwo do przygotowanych plastikowych karnistrów.

Kryminalni z Komisariatu Policji II z Częstochowy mieli przypuszczenia, że pracownik jednej z częstochowskich firm może kraść paliwo ze zbiorników pojazdów służbowych. Szybko okazało się, że mieli rację.

Wpadł w Koszęcinie

Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku w Koszęcinie.  Jakby tego było mało, podczas interwencji policjantów, kilkakrotnie proponował im 500 złotych łapówki, prosząc, żeby "zapomnieli"  o całej sprawie. Ta propozycja nie cieszyła się uznaniem. Policjanci podjęli wtedy decyzję o zatrzymaniu 58- latka do wyjaśnienia. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi przedstawić mu zarzut korupcyjny, za co grozi mu teraz kara nawet 8 lat więzienia. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.

58-latek odpowie także za kradzież. Niewykluczone, że może ich mieć na swoim koncie znacznie więcej. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublińcu.

Tagi