Wyrok dla duchownego z Sosnowca. Sąd uznał go za winnego przestępstw wobec dzieci

Autor: w dniu 2026-03-24

Sąd Okręgowy w Sosnowcu ogłosił wyrok w sprawie księdza Ryszarda G., który od trzech dekad pełnił posługę kapłańską. Duchowny został skazany na 2,5 roku więzienia za przestępstwa o charakterze seksualnym wobec nieletnich podczas wyjazdu kolonijnego. Prokuratura już zapowiedziała odwołanie od orzeczenia.

Kara i środki zapobiegawcze

Wyrok zapadł dziś, 24 marca. Sąd uznał oskarżonego za winnego czynów, do których miało dojść w 2024 roku podczas kolonii we Włoszech. Poza karą pozbawienia wolności, nałożono na niego zakaz kontaktu z pokrzywdzonymi oraz zakaz pracy z dziećmi.

Duchowny został zatrzymany w kwietniu ubiegłego roku, a proces rozpoczął się 19 listopada 2025 roku i toczył się za zamkniętymi drzwiami ze względu na dobro małoletnich. G. był nieobecny na ogłoszeniu wyroku. Od 26 lutego nie przebywa już w areszcie. Na sali nie było również jego obrońcy.

Zarzuty i przebieg zdarzeń

Śledczy zarzucali księdzu trzy czyny, w tym dwa z użyciem przemocy. Sprawa dotyczy przestępstw opisanych w art. 197 Kodeksu karnego, obejmujących zgwałcenie oraz wymuszenie czynności seksualnej.

Z ustaleń śledztwa wynika, że do pierwszego incydentu doszło na korytarzu ośrodka, gdzie duchowny miał zaczepić jedną z uczestniczek, obejmować ją i dotykać w intymnych miejscach. Kolejne zdarzenie miało miejsce w pokoju zajmowanym przez trzy dziewczynki. Pod pretekstem wspólnego zdjęcia jedna z nich została zaatakowana.

Z aktu oskarżenia, do którego dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że ksiądz "chwycił za pierś, a następnie wodził ręką po jej udzie". Gdy dziewczynka próbowała się uwolnić, miał użyć siły. Uratowały ją inne uczestniczki, które pomogły jej schronić się w łazience.

Sprawa w raporcie kościelnej komisji

Przypadek Ryszarda G. znalazł się również w raporcie komisji "Wyjaśnienie i naprawa" Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej, opublikowanym 13 lutego. Z dokumentu wynika, że pierwsze sygnały o możliwych nadużyciach przekazali rodzice dzieci w wiadomościach SMS. "Biskup diecezjalny spotkał się osobiście z osobami oskarżającymi księdza. Po rozmowie z nimi nakazał wszczęcie wstępnego dochodzenia kanonicznego i poinformowanie o sprawie organów ścigania. Wstępne dochodzenie kanoniczne zakończyło się stwierdzeniem delegata, że popełnienie przestępstwa jest prawdopodobne. O możliwości popełnienia przestępstwa zawiadomiono prokuraturę, wskazując, że ksiądz mógł skrzywdzić troje dzieci" – napisano w raporcie.

Po ujawnieniu sprawy duchownemu zakazano organizowania wyjazdów oraz kontaktu z uczestnikami kolonii.

Kontrowersyjna postawa części rodziców

Raport opisuje także reakcje rodzin pokrzywdzonych. Wynika z niego, że część rodziców nie chciała zgłaszać sprawy organom ścigania i liczyła jedynie na przeniesienie księdza do innej parafii."Z dokumentacji zgromadzonej w toku postępowania (SMS–y od rodziców do jednego z księży, notatka biskupa po spotkaniu z nimi) wynika, że oczekiwano nieukarania duchownego (czy to na gruncie prawa państwowego, czy kanonicznego), lecz przeniesienia go do innej parafii. Dość charakterystyczna jest odpowiedź matki jednej ze skrzywdzonych na stwierdzenie biskupa, że samo przeniesienie oznaczałoby narażenie na krzywdę innych dzieci: "to księdza problem" – odnotowano w dokumencie, którego autorzy wskazują, że taka postawa mogła wynikać z obawy przed ujawnieniem sprawy i społecznym napiętnowaniem.

Szersze śledztwo w diecezji

Sprawa Ryszarda G. to część większego postępowania dotyczącego nadużyć seksualnych wśród duchownych diecezji sosnowieckiej. 54-letni ksiądz jest jednym z trzech czynnych duchownych zatrzymanych w tym śledztwie.

Równolegle przed sądami toczą się inne procesy. W Dąbrowie Górniczej odpowiada ks. Dariusz L., oskarżony o dziewięć przestępstw wobec dzieci. Z kolei w Sosnowcu trwa sprawa Jacka K., któremu zarzucono molestowanie siedmiu dziewczynek.

Źródło: Dziennik Zachodni/Rzeczpospolita