Ruch Chorzów wygrywa z Górnikiem Łęczna. Mecz poprzedzony minutą ciszy
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-07-27
Kibice, sympatycy, zawodnicy i kadra szkoleniowa Ruchu Chorzów – wszyscy odczuli niepowetowaną stratę. W sektorze Niebo zasiadła Renata Kubiak, czyli znana miłośnikom "Niebieskich" Pani Renia, która przegrała walkę z chorobą. Właśnie jej zadedykowano dzisiejsze zwycięstwo z Górnikiem Łęczna.
Pierwszy domowy mecz Ruchu Chorzów w tym sezonie poprzedzony został minutą ciszy. W ten sposób oddano hołd Renacie Kubiak, która odeszła w sobotę, w wieku niespełna 68 lat. Była osobą – podkreśla klub – która przez ponad dwie dekady opiekowała się klubowym magazynem przy Cichej. To podkreślono także podczas pomeczowej konferencji.
Samo spotkanie było dynamiczne. Prowadzenie Niebieskim dał, po strzale głową, dał Denis Ventura. Potem Niebiescy nieco stracili na animuszu, zaś przeciwnicy przejęli inicjatywę. Bramkarz Ruchu Jakub Bielecki obronił jednak strzały Kamila Orlika, Dawida Tkacza, Jakuba Bednarczyka czy odbijając piłkę po dośrodkowaniu Davida Ogagi.
Jak przebiegała druga połowa? W 59. minucie mogło dojść do wyrównania, kiedy Branislav Spacil, wyłożył piłkę Tkaczowi, który uderzył jednak w słupek. W 71. minucie Bartosz Śpiączka trafił w poprzeczkę po centrze Bednarczyka z wolnego, ale chwilę później wyrównanie stało się faktem. Z lewej strony w pole karne Ruchu piłkę wrzucił Spacil, zaś akcję zakończył Śpiączka.
Przełomowy dla spotkania rozegranego w Kole Czarownic był rzut rożny. W 82. minucie dośrodkowywał Ceglarz, piłkę zgrał Nikodem Leśniak-Paduch, a z bliska ponowne prowadzenie dał Ruchowi Mateusz Szwoch. Doliczone pięć minut nie przyniosło zmian. Ruch odnotował pierwsze zwycięstwo w sezonie. Po dwóch kolejkach ma na koncie 4 punkty.