Stellantis wstrzymuje produkcję. Problem dotyczy też zakładu w Tychach

Autor: w dniu 2025-10-13

Koncern Stellantis poinformował o wstrzymaniu pracy w sześciu swoich europejskich zakładach. Wśród nich znalazła się także fabryka w Tychach, gdzie zatrudnionych jest około 2,6 tysiąca osób.

Stellantis wstrzymuje produkcję. Podaje przyczyny

Obecna sytuacja w Stellantisie jest efektem trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej i przepełnionych placów z niesprzedanymi samochodami. Firma tłumaczy, że chce w ten sposób "zrównoważyć produkcję" i zwolnić miejsce przy zakładach, jednak decyzja budzi duże obawy wśród pracowników.

Na ograniczenie produkcji wpłynęły również inne problemy koncernu – m.in. usterki silników 1.2 PureTech, konieczność wycofania aut z wadliwymi poduszkami Takata oraz nasilająca się konkurencja na rynku. W pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku – przekazuje portal tychy.pl – liczba rejestracji samochodów Stellantis w Europie spadła o 8,1 proc. (1,19 mln sztuk), podczas gdy konkurenci – Renault i Volkswagen – zanotowali wzrosty sprzedaży.

Wiadomo, gdzie największe postoje

Najdłuższy przestój dotknie fabrykę we francuskim Poissy, gdzie linie produkcyjne staną na 62 dni. W Polsce przerwa potrwa dziewięć dni, ale i tak oznacza to dla wielu pracowników brak zajęcia oraz przymusowe urlopy.

Harmonogram przestojów w pozostałych zakładach wygląda następująco:
Eisenach (Niemcy) – 5 dni,
Saragossa (Hiszpania) – 7 dni,
Tychy (Polska) – 9 dni,
Madryt (Hiszpania) – 14 dni,
Pomigliano (Włochy) – 15 dni.

Przedstawicielka firmy w Polsce uspokaja, że to działanie tymczasowe. Zaznacza, co wpływa na takie właśnie decyzje podejmowane przez zarząd.

– Jest to tymczasowe i elastyczne dostosowanie poziomu produkcji do zmieniających się warunków rynkowych w Europie, w ramach rocznego planu produkcyjnego i nie ma wpływu na zatrudnienie w zakładzie – podkreśla Agnieszka Brania, rzeczniczka prasowa fabryk Stellantis w Polsce w rozmowie z "Auto Światem".

W tyskim zakładzie przedstawiciele związków zawodowych podpisali z pracodawcą porozumienie dotyczące sposobu rozliczenia przestoju. Ustalono, że trzy pierwsze dni postoju zostaną odpracowane w późniejszym terminie, trzy kolejne będą dniami postojowymi z wypłatą 80 proc. wynagrodzenia, a ostatnie dwa dni – 30 i 31 października – pracownicy wykorzystają jako urlop.

– W naszej ocenie jest to optymalne rozwiązanie. Pracodawca proponował większą liczbę dni urlopu zbiorowego, ale nie chcieliśmy się na to zgodzić. Nie mogliśmy pozwolić na to, żeby pracownicy stracili więcej dni urlopu. Rozmowy nie były łatwe. Trwały cały tydzień, ale w końcu wypracowaliśmy kompromis – mówi Grzegorz Maślanka, przewodniczący "Solidarności" w fabryce Stellantis w Tychach – powiedział Grzegorz Maślanka, przewodniczący "Solidarności" w fabryce Stellantis w Tychach.

Źródło: Dziennik Zachodni

Fot. Stellantis