Szpital Specjalistyczny nr 1 w Bytomiu – prezydent dementuje doniesienia o likwidacji

Autor: w dniu 2026-06-11

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz zaprzeczył doniesieniom o likwidacji Szpitala Specjalistycznego nr 1. Przyznał jednocześnie, że placówka zmaga się z trudnościami finansowymi – gmina przeznaczyła już w tym roku prawie 8 milionów złotych na pokrycie jej straty netto.

Prezydent Bytomia dementuje plotki o likwidacji szpitala

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz odniósł się publicznie do doniesień o możliwej likwidacji Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych stanowczo zaprzeczył tym informacjom.

"Szpital Specjalistyczny nr 1 w Bytomiu nie jest przeznaczony do likwidacji. Chcę stanowczo zdementować kłamstwa, które pojawiają się w przestrzeni publicznej" – napisał Wołosz.

Prezydent ocenił, że osoby rozpowszechniające te informacje szkodzą placówce i utrudniają jej codzienne funkcjonowanie – w tym rozmowy z personelem, kontrahentami, pacjentami oraz Śląskim Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia.

Trudności finansowe wspólne dla szpitali powiatowych w Polsce

Prezydent przyznał jednocześnie, że Szpital Specjalistyczny nr 1 zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Podkreślił jednak, że są one charakterystyczne dla niemal wszystkich szpitali powiatowych w kraju. Wśród głównych przyczyn wymienił niedoszacowane wartości kontraktów zawieranych z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz wzrost kosztów wynagrodzeń i bieżącego funkcjonowania placówek.

Gmina przekazała już prawie 8 milionów złotych

W przypadku bytomskiej lecznicy skala trudności jest znacząca. Tylko w bieżącym roku gmina przeznaczyła już prawie 8 milionów złotych na pokrycie straty finansowej netto szpitala. Prezydent Wołosz zapowiedział, że w najbliższym czasie placówka otrzyma kolejne środki z budżetu gminy. Mają one pomóc w przywróceniu płynności finansowej Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Problem także w innych miastach

Z trudnościami związanymi z utrzymaniem szpitala boryka się wiele śląskich gmin, w tym Piekary Śląskie. W ostatnim czasie wiceprezydent Krzysztof Turzański informował o tym, że środki, które płyną do placówki z NFZ przeznaczone są głównie na rzecz wynagrodzenia lekarzy. Rekordziści zarabiają nawet… 130 tysięcy złotych miesięcznie.

"Dziś to co przekazuje na leczenie NFZ nie wystarcza nawet na wynagrodzenia. Wszystko idzie na pensje. A w przyszłym miesiącu… kolejna ustawowa podwyżka wynagrodzeń, za którą nie pójdą pieniądze z NFZ. Na sesji Rady Miasta pojawiła się kwestia wynagrodzeń lekarzy – padł przykład zarobków sięgających 130 tys. złotych miesięcznie. Są i wyższe. Dzisiaj w medycynie obowiązują naprawdę wysokie stawki, a piekarski szpital… nie płaci najlepiej na rynku" – napisał Turzański.