Usnął za kierownicą taksówki, na środku jezdni. To nie wszystko
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-01-19
Mężczyzna siedzący za kierownicą taksówki zasnął na środku jezdni. Nie bez powodu zwróciło to uwagę obserwatorów, którzy postanowili powiadomić służby. Potem wyszło na jaw, w jakim stanie jest kierowca i co znajdowało się w jego aucie.
Usnął za kierownicą taksówki. Wezwano policję
W sobotę rano dyżurny Komisariatu I Policji w Gliwicach otrzymał zgłoszenie o Dacii Duster, która miała stać na środku jezdni. Na wysokości przystanku autobusowego mundurowi zastali unieruchomiony samochód z włączonymi światłami. Za kierownicą taksówki siedział mężczyzna, który… spał. Ocknął się, kiedy otworzono drzwi.
Na miejsce wezwany został zespół ratownictwa medycznego, aby sprawdzić stan zdrowia 38-latka. Okazało się, że w jego organizmie krążył alkohol, ponad promil. W aucie miał biały proszek. Tłumaczył, że to na prywatny użytek. To jednak nie zakończyło sprawy.
Bagażnik z narkotykami
Na miejsce skierowana została grupa dochodzeniowo-śledcza z technikiem kryminalistyki oraz przewodnik z psem służbowym przeszkolonym do wykrywania narkotyków. Podczas szczegółowego przeszukania Dacii, w bagażniku mundurowi znaleźli foliowy worek z beżową substancją o wadze blisko 3 kilogramów. Ekspertyza wykazała, że zabezpieczona substancja to PCP, czyli tzw. anielski pył – wyjątkowo groźny środek psychotropowy. To – zaznaczają policjanci – jedna z najbardziej nieprzewidywalnych i niszczycielskich substancji. Jej zażycie prowadzi do poważnych zagrożeń zdrowotnych – od głębokich zaburzeń psychicznych, przez agresję, aż po nieodwracalnych zmian w organizmie. Mężczyzna trafił do aresztu, a potem do Prokuratury Rejonowej w Gliwicach, gdzie usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, udzielania substancji psychotropowych innym osobom i kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Gliwicach zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
