Zabił po rzucie monetą. Biegli nie mają wątpliwości co do sprawcy

Autor: w dniu 2026-03-26

Do makabrycznej zbrodni doszło 12 sierpnia 2023 roku na terenie Radzionkowa. Mężczyzna miał zwabić 18-latkę do swojego mieszkania w tej właśnie miejscowości, a następnie zgwałcić i udusić. Przed sądem trwa proces Mateusza H., który został skazany za zabójstwo 18-latki z Bytomia.

Apelacja w sprawie głośnej zbrodni

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach toczy się dalszy ciąg procesu Mateusza H., skazanego za brutalne zabójstwo 18-letniej Wiktorii. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Gliwicach orzekł wobec niego karę dożywotniego pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie dopiero po 40 latach. Od wyroku odwołały się obie strony. Prokuratura domaga się skierowania skazanego do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Z kolei obrońca, wskazując na młody wiek mężczyzny, wnosi o złagodzenie kary.

Biegli: brak choroby psychicznej

Podczas czwartkowej rozprawy, 26 marca 2026 roku – pisze Dziennik Zachodni – sąd przesłuchał biegłych: psychiatrów, psychologa oraz seksuologa. Ich opinia była jednoznaczna: Mateusz H. nie jest osobą chorą psychicznie i powinien odbywać karę w zakładzie karnym, a nie w placówce psychiatrycznej.

– Nie jest to osoba chora psychicznie, a to podstawowy warunek do umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym – podkreśliła, cytowana przez "DZ", psychiatra Sylwia Miłońska.

Podobne stanowisko przedstawił seksuolog:

– Nie ma powodów do tego, żeby umieścić oskarżonego w zakładzie psychiatrycznym, z uwagi na niestwierdzenie u niego choroby psychicznej lub niepełnosprawności intelektualnej. (…) Z punktu widzenia seksuologicznego, odpowiednimi środkami powinna być terapia odwykowa oraz psychoterapia zgodna z programem terapii zaburzeń preferencji seksualnych. Leczenie to powinno odbywać się w zakładzie karnym – powiedział, cytowany przez "DZ", Dariusz Pysz-Weberski, seksuolog.

Wysokie ryzyko powrotu do przestępstwa

Eksperci zwrócili uwagę na poważne zaburzenia osobowości sprawcy, w tym zespół sadyzmu seksualnego. Ich zdaniem istnieje duże ryzyko, że w przyszłości może dopuścić się podobnej zbrodni.

– Zaburzenia te charakteryzują się głęboko utrwalonym i nasilonym, a także powtarzającym się popędem seksualnym wobec specyficznego sposobu realizacji zachowań seksualnych, wynikających z zadawania bólu psychicznego i/lub fizycznego osobie niewyrażającej na to zgody lub niemogącej wyrazić na to zgody – powiedział Dariusz Pysz-Weberski.

Biegli zaznaczyli, że tego typu zaburzenia mają charakter trwały. Możliwe jest jedynie łagodzenie objawów poprzez terapię, nie ich całkowite wyleczenie.

Kolejna rozprawa w maju

Sąd Apelacyjny w Katowicach wróci do sprawy 18 maja 2026 roku. Wówczas strony wygłoszą mowy końcowe, po których zapadnie ostateczny wyrok.

Zbrodnia, która wstrząsnęła opinią publiczną

Do tragedii doszło w nocy z 11 na 12 sierpnia 2023 roku. Mateusz H. poznał 18-letnią Wiktorię na przystanku autobusowym w Katowicach, gdy wracała z dyskoteki. Razem udali się w kierunku Tarnowskich Gór. Mężczyzna zaproponował, by przenocowała u niego w Radzionkowie. Z ustaleń sądu wynika, że dziewczyna zasnęła. Gdy nie udało się jej obudzić, sprawca wpadł w złość. Decyzję o jej zabiciu podjął po rzucie monetą. Przyczyną śmierci było zagardlenie, czyli mechaniczny ucisk na szyję. Mężczyzna bił ofiarę, dusił ją rękami, a następnie używał sznurka i liny, sprawdzając, czy nadal żyje.

"– Moje ręce pozbawiły ją przytomności, a lina życia – powiedział Mateusz H."

Po dokonaniu zbrodni ciało 18-latki owinął w kołdrę, pokrowiec materaca i folię. Próbował wynieść je z mieszkania, jednak ostatecznie uciekł. Został zatrzymany przez służby na pobliskich ogródkach działkowych.

Źródło: Dziennik Zachodni