Załoga powiedziała „tak” dla programu naprawczego

Autor: w dniu 2026-02-13

Wyniki głosowania wśród pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej nie pozostawiają wątpliwości. Zdecydowana większość poparła plan zmian zakładający czasowe ograniczenie części świadczeń. To element szerokiego programu ratunkowego przygotowanego dla firmy, która od miesięcy walczy z poważnymi problemami finansowymi.

Program naprawczy? Załoga mówi "tak"

Głosowanie trwało od czwartku 12 lutego do piątku 13 lutego rano i zakończyło się po zejściu ostatniej zmiany. Wcześniej zarząd przekonywał, że ograniczenie części przywilejów jest warunkiem koniecznym, jeśli spółka chce zdobyć finansowanie z zewnątrz i utrzymać bieżącą płynność.

Oficjalne wyniki przekazano po zakończeniu referendum:

"W zakończonym dziś referendum pracownicy JSW S.A. opowiedzieli się za przyjęciem Porozumienia zawieszającego. Na "tak" zagłosowało 97,24 procent pracowników, a na nie 2,76 procent. Udział w głosowaniu wzięło 16 203 pracowników" – poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa.

Spółka podkreśliła też znaczenie decyzji dla przyszłości całej grupy:

"Decyzja ta otwiera drogę do podpisania Porozumienia i uruchomienia działań stabilizujących sytuację Spółki. Zarząd JSW S.A. dziękuje Załodze za liczny udział w referendum oraz za odpowiedzialną i przemyślaną decyzję, która ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości Spółki i ochrony miejsc pracy" – przekazała Jastrzębska Spółka Węglowa.

Co dokładnie zmieni porozumienie?

Referendum odbyło się z inicjatywy reprezentatywnych związków zawodowych, które wspólnie z zarządem przygotowały projekt porozumienia. Dokument przewiduje, że przez określony czas pracownicy będą pracować na mniej korzystnych warunkach niż wynika to z obowiązujących umów.

Najważniejsze założenia obejmują:

  • zawieszenie prawa do 14. pensji za 2026 rok,
  • przesunięcie wypłaty 14. pensji za 2025 rok na 2027 rok,
  • wypłatę nagrody barbórkowej w ratach w latach 2025–2027,
  • wstrzymanie deputatu węglowego,
  • ograniczenie części pozostałych świadczeń.

Kluczowy zapis przewiduje jednak możliwość powrotu zawieszonych świadczeń, jeśli sytuacja finansowa spółki się poprawi. Porozumienie ma obowiązywać od 1 lutego 2026 roku przez 23 miesiące, czyli do końca 2027 roku.

Plan ratunkowy. Cztery główne kierunki zmian

Od kilku miesięcy spółka wdraża szeroki program naprawczy. Zakłada on działania w czterech obszarach:

  • zwiększenie efektywności wydobycia,
  • usprawnienie zakupów,
  • ograniczenie wydatków inwestycyjnych,
  • optymalizację zaplecza i funkcji pomocniczych.

Jednocześnie plan obejmuje ograniczanie kosztów stałych. Wśród nich jest zmniejszenie zatrudnienia poprzez dobrowolne odejścia oraz redukcja funduszu wynagrodzeń. Zapadły też decyzje o zmniejszeniu uposażenia członków Zarządu i Rady Nadzorczej. Mają być podjęte działania na rzecz zmniejszenia uposażenia stosownego do obecnej kondycji finansowej spółki.

"Decyzja ta została podjęta jednogłośnie przez wszystkich Członków Zarządu, i to pomimo faktu, że funkcjonuje on w okrojonym, czteroosobowym składzie, a nie sześcioosobowym jak miało to miejsce wcześniej. Działanie to stanowi wyraz odpowiedzialności i solidarności kierownictwa Spółki z pracownikami oraz jest elementem szerszych działań zmierzających do stabilizacji sytuacji finansowej JSW. Ponadto MAP jako większościowy akcjonariusz zawnioskuje o zwołanie walnego zgromadzenia w celu podjęcia uchwały o obniżeniu wynagrodzenia Członków Rady Nadzorczej." – poinformowała 11 lutego Jastrzębska Spółka Węglowa.

W samej spółce zatrudnienie przekracza 20 tys. osób, a w całej grupie kapitałowej około 30 tys. Koszty płac w ostatnich latach mocno wzrosły. W 2019 roku wynosiły 3,7 mld zł, a w 2024 roku już 5,8 mld zł.

Nawet miliard złotych oszczędności?

Według nieoficjalnych szacunków – przekazuje Dziennik Zachodni – przyjęcie porozumienia może oznaczać pozostawienie w kasie firmy ponad miliarda złotych. Taki scenariusz zwiększa szanse na zdobycie finansowania z banków oraz instytucji państwowych i komercyjnych.

Na pozytywny wynik referendum liczyło Ministerstwo Aktywów Państwowych.

"Umożliwi to pozyskanie finansowania dla spółki, które pozwoli na zapewnienie jej płynności finansowej oraz kontynuowanie działalności, a także ochroni miejsca pracy" – podkreślono w komunikacie.

Nie będzie pożyczki z Funduszu Reprywatyzacji

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom spółka nie dostanie 2,9 mld zł z Funduszu Reprywatyzacji. Potwierdził to minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.

– Nie ma możliwości udzielenia pożyczki z Funduszu Reprywatyzacji, ale pracujemy nad alternatywnymi rozwiązaniami, jesteśmy w trakcie negocjacji – przekazał minister aktywów państwowych.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową odniósł się też do możliwości emisji akcji.

Groźba utraty płynności już w marcu

Jeszcze przed referendum zarząd ostrzegał, że brak działań oszczędnościowych może doprowadzić do utraty płynności finansowej nawet w marcu 2026 roku. Do końca roku negatywny wpływ na gotówkę mógłby sięgnąć około 3,6 mld zł.

Ostrzeżenie przed sanacją spółki

Na łamach Dziennika Zachodniego p.o. prezesa Bogusław Oleksy mówił wprost, że bez planu oszczędnościowego możliwa byłaby restrukturyzacja ustawowa.

– Musimy pamiętać, że zarządca sądowy w sanacji ma podobne uprawnienia do syndyka. Może wypowiedzieć porozumienia ze stroną społeczną dotyczące warunków i ochrony miejsc pracy. Chcemy tego uniknąć – mówił w "DZ" Bogusław Oleksy.