Zerwano umowę z zarządcą schroniska dla zwierząt w Bytomiu. Co dalej?

Autor: w dniu 2026-01-15

Zamyka się pewien rozdział w dziejach bytomskiego schroniska dla bezpańskich zwierząt. Rozwiązano umowę z dotychczasowym zarządcą tego obiektu. Do sprawy odniosły się władze miasta. 

Zerwano umowę z zarządcą schroniska dla zwierząt w Bytomiu

Bytom rozwiązał umowę z dotychczasowym zarządcą tamtejszego schroniska dla zwierząt. Potwierdził to dzisiaj prezydent miasta, Mariusz Wołosz:

– Dobrostan zwierząt powinien łączyć, a nie dzielić, dlatego po sytuacji, która miała wczoraj miejsce pod schroniskiem, podjąłem decyzję o rozwiązaniu umowy z obecnym operatorem schroniska, który wzbudzał tak duże kontrowersje społeczności lokalnej i nie tylko. Po tej sytuacji, która miała wczoraj miejsce, dzisiaj mogę powiedzieć jasno i wyraźnie powiedzieć, że faktycznie od wczoraj dobrostan zwierząt jest zagrożony – mówi Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia. – Stąd wsłuchując się w głosy ludzi, którzy zgłaszali od pewnego czasu pewne nieprawidłowości, chciałbym odciąć się od tych wszystkich nieprawdziwych informacji. 

Wspomniał o hejcie, nieaktualnych zdjęciach, generowaniu nieprawdziwych informacji, działaniach Dody.

– Jasno i wyraźnie trzeba powiedzieć, że takie przekazy nieprawdziwe, wywołujące tylko i wyłącznie emocje, na pewno nie służą tym zwierzętom. Szanowni Państwo, dziś – jak powiedziałem – ta umowa zostaje rozwiązana, co nie znaczy, że natychmiast ze schroniska znikną ludzie. Będzie to dla nas okres wytężonej pracy, bo wyłonienie nowego operatora schroniska to nie jest rzecz, którą możemy zrobić z dnia na dzień. Musicie państwo wiedzieć, że to, co dzieje się pod schroniskiem, to uniemożliwienie nam wykonania decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii. Ten termin mija. Ona dotyczy konkretnej infrastruktury, więc nie możemy w pełni zdecydowanie powiedzieć, że dobrostan zwierząt w tym miejscu nie jest na chwilę obecną już zagrożony, bo tak nie jest – mówił dziś Wołosz.

Podkreślił, że dobrostan zwierząt będzie zachowany. W planach jest duża akcja adopcyjna. Pomoc zaproponował poseł Łukasz Litewka.

"Dziękuję Panu Prezydentowi Bytomia, Mariusz Wołosz za rozmowę i podjęcie jedynej, słusznej decyzji o zakończeniu w dniu dzisiejszym współpracy z dotychczasowym kierownictwem miejskiego schroniska w Bytomiu. Dziś w tym miejscu zamyka się pewien etap w którym "dochodziło do nieprawidłowości". Dla jednej strony to nieprawidłowość, dla ludzi takich jak My, to ból i cierpienie niewinnych zwierząt, które nie są niczemu winne. Dlatego w tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy w ostatnich dniach apelowali, rozmawiali i walczyli o zmiany – zrobiliście to dla zwierząt. To wasza ogromna zasługa. Zobowiązałem się by pomóc schronisku odbudować to, co zostało zniszczone. Wierzę w nowe otwarcie, wierzę też, że schronisko wkrótce zapełni się wspaniałymi, empatycznymi ludźmi, zapraszam Was do niego.
Dziś, jeszcze bardziej niż w ostatnich dniach schronisko w Bytomiu potrzebuje Was. Przyjdźcie, pomóżcie, a może zakochajcie się w kimś i zabierzcie go do domu. To ogromna pomoc dla schroniska, jeszcze większa dla zwierząt, które tam są. Dziękuję wszystkim, którzy w sercu mają zwierzęta. Nie będziemy się uśmiechać bo to nie powód do śmiechu, to powód do pracy – dla zwierząt" – napisał poseł Litewka.

Decyzję władz miasta skomentował już w mediach społecznościowych Maciej Gwóźdź z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Radzionkowie, który w ostatnich dniach nagłośnił sprawę nieprawidłowości, do których jego zdaniem miało w schronisku dochodzić:

– Wygraliśmy. Miasto Bytom rozwiązuje umowę. Pan prezydent stanął na wysokości zadania. Wypowiada umowę zarządcy. Cała Polska może wiwatować. Teraz musimy zadbać o te schronisko  – mówi Gwóźdź.

Zamieszanie wokół schroniska dla zwierząt w Bytomiu rozpoczęło się wczoraj. Społecznicy zaniepokojeni losem czworonogów pojawili się na jego terenie i blokowali działania pracowników. O sytuacji schroniska w Bytomiu mówi się już od zeszłego roku. Swoje stanowisko opublikowało także Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bytomiu, które zdecydowanie odrzuca oskarżenia. W sieci pojawiły się informacje dotyczące psa ze – jak informowano wielokrotnie dotąd – śrutem w łapie. Ten został przebadany, informuje schronisko, w dwóch niezależnych klinikach weterynaryjnych. Jakie są wyniki?

Obecnie kluczowe jest znalezienie domów dla zwierząt, które dotąd mieszkały w schronisku. Do podjęcia działań zachęca – zwracając się do miłośników czworonogów – wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański: