Noc spadających gwiazd. Warto po zmierzchu spoglądać w niebo
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-12
Ci, którzy lubią obserwować nocne niebo, będą mieć okazję, spoglądając na nieboskłon, aby zobaczyć spadające perseidy, nazywane spadającymi gwiazdami.
Meteory to zjawiska świetlne w atmosferze powstające, gdy drobiny materii z kosmosu wpadają w ziemską atmosferę. Najbardziej znanym i efektownym rojem są Perseidy, aktywne co roku od 17 lipca do 24 sierpnia. W tym roku maksimum przypadnie we wtorek 12 sierpnia – w sprzyjających warunkach można będzie zobaczyć nawet 100 meteorów w ciągu godziny.
– Większość z tych drobinek ma miniaturowe rozmiary, choć oczywiście czasami zdarzają się większe (tj. wielkości kamyka) i wtedy możemy zaobserwować je w postaci bolidów. W praktyce nie widzimy jednak meteoru wpadającego w atmosferę, a nasza planeta wlatuje z olbrzymią prędkością w chmurę złożoną z drobin pyłu – odłamków z komety Swift-Tuttle – a te gdy spalają się w naszej atmosferze, jonizują jej gazy, co produkuje charakterystyczny świetlny ślad na niebie. Ten ślad nazywamy często "spadającą gwiazdą – wyjaśnia w rozmowie z portalem trojmiasto.pl Bogna Pazderska, specjalista ds. astronomii w Hevelianum.
W tym roku obserwacje mogą być utrudnione przez jasny blask Księżyca, który kilka dni wcześniej osiągnął pełnię.
Najlepsze miejsca do obserwacji Perseidów
Sukces obserwacji zależy głównie od pogody i odległości od miejskich świateł. Warto wybrać się w ciemne miejsca, najlepiej z dala od zabudowań. Na Pomorzu popularnym wyborem są Bory Tucholskie oraz mniej uczęszczane plaże poza Trójmiastem.
– Perseidów najlepiej szukać w bliższych i dalszych okolicach gwiazdozbioru Perseusza – gwiazdozbioru, z którego zdają się "wylatywać". Jeśli noc jest ciemna i mamy dobry wzrok, to w maksimum, tj. w nocy z 12/13 sierpnia, możemy zaobserwować nawet 100 meteorów w ciągu godziny. Jest to jeden z tych najbardziej charakterystycznych rojów, który obserwowali już starożytni – pierwsze znane nam zapiski ich obserwacji pochodzą ze starożytnych Chin z czasów dynastii Han z 36 r. naszej ery – dodaje Pazderska.
Nie tylko "spadające gwiazdy" – koniunkcja Wenus i Jowisza
W sierpniu oprócz Perseidów będzie można zobaczyć także niezwykłe spotkanie planet. Jak informuje profil "Z głową w gwiazdach", na niebie pojawi się jasny "podwójny diament" – efekt koniunkcji Wenus i Jowisza.
"W lornetce zmieszczą się obie planety w jednym kadrze, a teleskop o niewielkim powiększeniu pozwoli uchwycić zarówno w 78 proc. oświetloną Wenus, jak i pasiasty dysk Jowisza z jego księżycami. Rzadko trafia się taki kadr! Tak bliska koniunkcja o świcie zdarza się raz na 24 lata" – podaje profil.
Skąd biorą się Perseidy?
Co roku Ziemia przecina orbitę komety 109P/Swift–Tuttle, która powraca w okolice Słońca co 133 lata. W jej śladzie pozostaje chmura drobinek kosmicznego pyłu – od mikroskopijnych okruchów po drobinki wielkości piasku. Wpadają one w atmosferę z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na sekundę, spalając się i tworząc jasne smugi, nazywane "spadającymi gwiazdami". Radiant Perseidów znajduje się w konstelacji Perseusza i najlepiej widoczny jest po północy.
Jak obserwować Perseidy?
Aby zobaczyć jak najwięcej meteorów, warto ustawić się w miejscu osłoniętym od świateł, najlepiej patrząc w stronę przeciwną do Księżyca. Trzeba dać oczom kilkanaście minut na przyzwyczajenie się do ciemności, a potem cierpliwie czekać.
Dla wielu miłośników astronomii noc z Perseidami to coroczny rytuał. Leżak, koc, ciepłe ubranie – to podstawa. Kosmos funduje wtedy bezgłośny, naturalny pokaz fajerwerków.
Jak co roku 12 sierpnia pod Kopcem Wyzwolenia w Piekarach Śląskich spotkają się ci, którzy pragną spoglądać w niebo. Będzie to jubileuszowa, dziesiąta edycja wydarzenia. W tym roku organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji. Pytamy pomysłodawczynię i organizatorkę – radną Natalię Ciupińską-Szoska, jak to się zaczęło:
– Nigdy nie zapomnę pierwszej edycji i tego tłumu ludzi zmierzającego ze wszystkich stron miasta w stronę Kopca. To było niesamowite uczucie, gdy okazało się, że mieszkańcom Śląska to wydarzenie tak przypadło do gustu. Pomysł właściwie zrodził się sam. W dzieciństwie często u swojej babci na wsi wraz z siostrą przed snem obserwowałyśmy niebo i wyczekiwałyśmy spadających gwiazd, a że okoliczności bardzo sprzyjały to widywałyśmy ich mnóstwo. Po kilkunastu latach, gdy spacerowałam po Kopcu okazało się, że to idealne miejsce na obserwacje nieba i sami mieszkańcy zaczęli przychodzić tutaj popatrzeć w niebo. I tak, zaczęła się Piekarska Noc Spadających Gwiazd – mówi Ciupińska-Szoska.
Na co mogą liczyć ci, którzy zdecydują się na udział w tegorocznej edycji wydarzenia?
– Wspólnie z Panią Prezydent Sławą Umińska-Kajdan staramy się, aby wydarzenie miało charakter edukacyjny, popularyzujący naukę i wiedzę o kosmosie, stąd prelekcja Krzysztofa Dwornika z Planetarium Śląskiego, będzie też ze swoimi najlepszymi zdjęciami astrofotograf Bartosz Wojczyński. Nie zabraknie występów artystycznych Mażoretek Azaria i zespołu Kahani Dance, mobilnego planetarium i gastronomii. W tym roku będzie też teatr ognia w wykonaniu Inferis – dodaje Ciupińska-Szoska.
Nie sposób nie wspomnieć o zaproszeniu wysłanym do gościa, o którym mówił przez wiele dni cały świat. Mowa oczywiście o polskim astronaucie. Czy pojawi się na wydarzeniu organizowanym w Piekarach Śląskich?
– Tak, w maju wystosowałyśmy pismo z zaproszeniem do dr inż. Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego – drugiego Polaka w kosmosie. Zaproszenie przekazał żonie astronauty, posłance Aleksandrze Uznańskiej-Wiśniewskiej pan poseł Łukasz Ściebiorowski, za co serdecznie dziękujemy. Wspólnie z Panią Prezydent mamy nadzieję, że Pan Sławosz przyjmie nasze zaproszenie i zobaczymy się wszyscy 12-go sierpnia pod Kopcem Wyzwolenia – kwituje Ciupińska-Szoska.
W programie tegorocznego wydarzenia występy artystyczne, prelekcje gości, gastronomia, planetarium mobilne, pokaz ognia i konkursy z nagrodami. Szczegóły można śledzić za pośrednictwem mediów społecznościowych. Warto zapoznać się ze zmianami w organizacji ruchu:
Źródło: media