Mężczyzna z szablą zatrzymany w centrum Mysłowic

Autor: w dniu 2026-06-11

Patrol Straży Miejskiej w Mysłowicach zatrzymał w niedzielę Ukraińca, który na ulicy Starokościelnej wymachiwał szablą. Przy mężczyźnie znaleziono łącznie trzy sztuki broni białej. Sprawą zajmuje się Komenda Miejska Policji w Mysłowicach.

Mężczyzna z szablą w centrum miasta

W niedzielę, 7 czerwca 2026 roku, mieszkanka Mysłowic zauważyła na ulicy Starokościelnej mężczyznę, który przechadzał się po mieście, wymachując szablą. Zaniepokojona kobieta powiadomiła Straż Miejską. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie skierowano patrol funkcjonariuszy. Do sprawy odniósł się jeden z radnych. "W niedzielę, 7 czerwca, przed godziną 15:00, mysłowiccy strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który znajduje się w rejonie ulicy Starokościelnej i wymachuje ostrym (niebezpiecznym) przedmiotem. Jedna z zaniepokojonych mieszkanek zwróciła się z prośbą o interwencję do strażników miejskich" – napisał.

Straż Miejska ujęła agresywnego mężczyznę

Strażnicy miejscy po przybyciu na ulicę Starokościelną odnaleźli agresywnego mężczyznę. Jak ustalono, był to obywatel Ukrainy. Został obezwładniony i zatrzymany.

"Funkcjonariusze podjęli interwencję wobec niebezpiecznego mężczyzny posiadającego niebezpieczne narzędzia. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji strażników został on ujęty, a następnie przekazany Policji celem przeprowadzenia dalszych czynności" – poinformowała Straż Miejska w Mysłowicach.

Przy zatrzymanym znaleziono trzy sztuki broni białej

Przeszukanie mężczyzny ujawniło, że szabla nie była jedynym niebezpiecznym przedmiotem, który miał przy sobie. Służby zabezpieczyły również nóż oraz kordzik. Wszystkie trzy sztuki broni białej zostały odebrane i potraktowane jako materiał dowodowy.

Policja prowadzi dalsze czynności

Zatrzymany obywatel Ukrainy wraz z zabezpieczonym wyposażeniem został przekazany policji. Dalsze czynności w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Mysłowicach. Śledczy ustalają motywy działania mężczyzny oraz sprawdzają, czy jego zachowanie sprowadzało bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia innych osób przebywających w centrum miasta.