Elektryczny Mustang wjechał do wody. Kierowca uciekł

Autor: w dniu 2025-12-18

W krótkim czasie doszło do dwóch podobnych zdarzeń na terenie powiatu bielskiego. To drugi z kolei samochód, który znalazł się w zbiorniku wodnym. O ile pierwszy kierowca chciał uniknąć zderzenia ze zwierzyną leśną, ten… uciekł. 

Elektryczny Mustang wjechał do wody. Kierowca zniknął

Elektryczny Mustang wjechał do wody. W czwartek 18 grudnia przed południem doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia w Wilkowicach w powiecie bielskim. Około godziny 10.10 w rejonie ulicy Nad Wilkówką samochód osobowy marki Ford Mustang Mach-E nagle zjechał z jezdni i zakończył jazdę w korycie potoku.

Na miejsce natychmiast wysłano wszystkie służby ratunkowe. Jak wynika z pierwszych ustaleń, auto miało wpaść w poślizg, po czym kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Samochód znalazł się poza drogą, częściowo w nurcie wody.

Wszystko wskazuje na to, że osoba prowadząca pojazd nie odniosła poważnych obrażeń. Według służb kierowca opuścił auto o własnych siłach i oddalił się pieszo. To sugeruje, że jego stan zdrowia nie był zagrożony.

Fot. KM PSP Bielsko-Biała

Obecnie trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia oraz poszukiwania kierowcy. Służby prowadzą dalsze czynności wyjaśniające. To już kolejne podobne zdarzenie w powiecie bielskim. W środowy wieczór do stawu Woskowiec wjechał inny, elektryczny pojazd. W tamtym przypadku kierowca był zmuszony wykonać gwałtowny manewr, by uniknąć zderzenia ze zwierzęciem.

Źródło: bielskiedrogi.pl/własne