Historia „króla bitcoinów” z Piekar Śląskich wciąż elektryzuje. Co się z nim stało?

Autor: w dniu 2026-05-13

Dziennik "Rzeczpospolita" opublikował obszerny materiał poświęcony sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka – pochodzącego z Piekar Śląskich twórcy jednej z największych polskich giełd kryptowalut. Jaką drogę przebył od lokalnego przedsiębiorcy do świata wielkich pieniędzy? Co wiadomo o wydarzeniach, które które poprzedziły jego tajemnicze zniknięcie w marcu 2022 roku?

Od Piekar Śląskich do świata wielkich finansów

Jak opisuje "Rzeczpospolita", Sylwester Suszek był przykładem przedsiębiorcy, który w krótkim czasie zbudował imponującą pozycję na rynku kryptowalut. Pochodzący z Piekar Śląskich biznesmen zaczynał od niewielkich przedsięwzięć jeszcze jako nastolatek. Z czasem współtworzył platformę BitBay, która w kolejnych latach stała się jednym z największych podmiotów tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. Według relacji cytowanych przez gazetę, jego otoczenie od początku zwracało uwagę na talent biznesowy, ale także podatność na wpływy. Mariusz Patrowicz, cytowany przez "Rzeczpospolitą", mówi wprost: "Sylwek był zdolny, ale naiwny. Mówiłem mu to wiele razy. Moim zdaniem od początku był rolowany przez innych."

Tajemnicze zniknięcie i pytania bez odpowiedzi

Centralnym punktem materiału "Rzeczpospolitej" – co podkreślano dotąd także w innych publikacjach na ten temat – jest dzień 10 marca 2022 roku. To wtedy Sylwester Suszek miał pojechać na spotkanie biznesowe do Czeladzi. Jak przypomina gazeta, po tym dniu ślad po nim zaginął. Według ustaleń przywoływanych przez "Rzeczpospolitą", ostatnie logowanie telefonu miało wskazywać okolice garażu na terenie bazy, na której przebywał.

Obrońca jednego z podejrzanych, mecenas Błażej Gazda, cytowany przez gazetę, podkreśla: "To zarzuty zbudowane na poszlakach. Sprawa będzie umorzona."

Różne hipotezy dotyczące losu przedsiębiorcy

Jak opisuje "Rzeczpospolita", śledczy rozpatrują kilka możliwych scenariuszy. Jedną z hipotez przedstawia prywatny detektyw Wojciech Koszczyński, wynajęty przez grupę inwestorów. W rozmowie z dziennikiem wskazuje: "Śledząc co działo się na osiem miesięcy przez zniknięciem mogę postawić najbardziej prawdopodobną hipotezę: by ratować siebie i rodzinę Sylwester Suszek zniknął w kontrolowany sposób." To jednak tylko jedna z analizowanych możliwości.

Rodzina wciąż szuka odpowiedzi

Materiał "Rzeczpospolitej" pokazuje również perspektywę najbliższych. Siostra zaginionego od lat prowadzi własne działania, próbując wyjaśnić, co wydarzyło się z jej bratem. Partnerka biznesmena, cytowana przez gazetę Monika L., ucina spekulacje krótkim komentarzem: "Nie chcę do tego wracać, zostawiłam to za sobą."

Rzeczpospolita opisuje kulisy wielkiej sprawy

Publikacja "Rzeczpospolitej" rzuca nowe światło na jedną z najbardziej zagadkowych historii polskiego rynku kryptowalut. To opowieść o błyskawicznym sukcesie, ogromnych pieniądzach, skomplikowanych relacjach biznesowych i niewyjaśnionym zaginięciu człowieka, którego przez lata określano mianem "polskiego króla bitcoinów". Sprawa Sylwestra Suszka wciąż pozostaje nierozwiązana.

Źródło: Rzeczpospolita