Mieszkaniec Chorzowa z problemami. Z powodu tego, co sprowadzał

Autor: w dniu 2026-02-16

Sprowadzał leki z Ukrainy i sprzedawał je w internecie. Mieszkaniec Chorzowa z poważnymi problemami, związanymi z nielegalnym procederem, na którym zarabiał. 

Mieszkaniec Chorzowa z problemami. Z powodu tego, co sprowadzał

Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Tychach zatrzymali 30-letniego mieszkańca Chorzowa, który sprowadzał z Ukrainy, a następnie wprowadzał do obrotu na terenie Polski nielegalne środki farmaceutyczne. Sprawą zajmowali się policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą, którzy od dłuższego czasu monitorowali działalność mężczyzny. Kiedy zgromadzili odpowiednie dowody, przystąpili do zatrzymania w pobliżu miejsca, gdzie mieszka. W chwili zatrzymania wychodził z budynku, niosąc paczki, które następnie umieścił w swoim samochodzie. Jak się okazało, w środku znajdowały się środki farmaceutyczne. W trakcie dalszych czynności policjanci przeszukali również mieszkanie zatrzymanego. Tam ujawnili kolejne opakowania produktów leczniczych, których opisy sporządzone były cyrylicą. Łącznie zabezpieczono kilkaset opakowań leków.

Importował leki bez zezwolenia

Śledczy ustalili, że 30-latek importował produkty lecznicze i wprowadzał je do obrotu bez wymaganego zezwolenia. Informacje o oferowanych preparatach zamieszczał na jednym z portali internetowych, a z klientami kontaktował się przez komunikator internetowy. Zamówione produkty najczęściej wysyłane były do odbiorców firmą kurierską.

Preparaty sprzedawano w lecznicach dla zwierząt

Nielegalne w Polsce środki były sprzedawane w lecznicach weterynaryjnych oraz wykorzystywane do leczenia zwierząt, choć przeznaczone są do leczenia ludzi. Jak ustalili policjanci, wszystkie zabezpieczone leki nie były dopuszczone do obrotu na terenie Polski. Nie spełniały one obowiązujących wymogów – nie były zarejestrowane przez właściwy urząd oraz nie posiadały oznaczeń w języku polskim.

Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z tyskiej komendy pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Tychach. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec 30-latka zastosowano już środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu opuszczania kraju.