Nie żyje Barbara Ptak. Była wybitną kostiumolożką

Autor: w dniu 2025-11-06

Zaprojektowała i uszyła kostiumy i ubrania do ponad dwustu spektakli operowych, operetek, spektakli teatralnych i filmów. W nobliwym wieku 95 lat zmarła Barbara Ptak – polska kostiumolożka, związana miejscem urodzenia i pracą z naszym regionem.

Barbara Ptak była wybitną kostiumolożką. Na stałe zapisała się w historii polskiego kina

Barbara Ptak stworzyła kostiumy do wielu znanych filmów. "Nóż w wodzie", "Dama Kameliowa", "Ziemia obiecana" i "Noce i dnie" to tylko niektóre z nich, które zrealizowane przed laty wciąż budzą zachwyt. Była jedną z najważniejszych polskich kostiumolożek, zarówno teatralnych, jak i filmowych. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie i Warszawie, a na swoim koncie miała ponad dwieście projektów do spektakli dramatycznych, oper, musicali i filmów. Urodziła się w Chorzowie, lecz przez większość życia związana była z Katowicami. Odeszła 5 listopada w wieku 95 lat. To dzięki niej na ekranie mogliśmy podziwiać stroje, które łączyły elegancję z lekkością i wyczuciem stylu. Wśród artystów, którzy wspominali zmarłą, był Jerzy Antczak:

To ona ubrała Aleksandrę Śląską w pamiętną kreację Królowej Bony (jedna z sukien – wspomina Dziennik Zachodni – trafiła później na aukcję WOŚP-u) i Jadwigę Barańską, której postać Barbary Niechcic z "Nocy i dni" przeszła do historii polskiego kina. Jej kostiumy miały w sobie poetycki charakter – były jak obrazy, które ożywały na scenie i w filmie. O tworzonych kostiumach mówiono, że są jak obrazy, które tworzą postaci i inne światy. W życiu prywatnym też wyróżniała się odwagą – potrafiła założyć kaszkiet i przeźroczystą bluzkę, nie przejmując się opiniami innych. Zawsze autentyczna i nie do podrobienia.

Jeszcze w czasie studiów zaczęła tworzyć

Barbara Ptak przyszła na świat w 1930 roku. Ukończyła Liceum Sztuk Plastycznych w Katowicach, później studiowała w Krakowie i w Warszawie, gdzie w 1963 roku uzyskała dyplom Wydziału Grafiki Artystycznej ASP. Jej promotorem był prof. Józef Mroszczak, a praca teoretyczna – przygotowana pod opieką prof. Jerzego Teoplitza – poświęcona była historii polskiego kina.

Jeszcze jako studentka zaczęła współpracować przy filmie "Walet pikowy" Tadeusza Chmielewskiego. To był początek kariery, która szybko nabrała tempa. Współpracowała z największymi nazwiskami polskiego kina: Polańskim, Kawalerowiczem, Kutzem, Antczakiem, Wajdą. Znana była z perfekcji, ogromnej pracowitości i dbałości o detale – nawet te, których widz nie miał szans zauważyć.

Oprócz filmu tworzyła także dla teatru – zaprojektowała scenografie do około 130 spektakli, w tym dla Teatru Telewizji. Pracowała również za granicą, m.in. we Włoszech przy operach "L'Ape musicale" i "Don Giovanni". Jej projekty można było zobaczyć w teatrach całego Śląska oraz w wielu polskich i europejskich scenach. Wśród tytułów, do których tworzyła, były zarówno klasyki – "Mazepa", "Romeo i Julia", "Wujaszek Wania" – jak i musicale, opery i operetki, takie jak "Skrzypek na dachu" czy "My Fair Lady".

Ostatnie lata spędziła w Hamburgu

Choć ostatnie lata spędziła w Hamburgu, wciąż była związana ze Śląskiem. Jej mieszkanie przy ulicy Kopernika w Katowicach, pełne szkiców, pamiątek i projektów, zachowało klimat dawnych lat. – "Pamiętam, jak organizowaliśmy to muzeum, wieszaliśmy na nitkach, chustkach, tak chałupniczo, zanim jeszcze wkroczyła profesjonalna ekipa" – wspomina, jak przywołuje Dziennik Zachodni, Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego.

W 2007 roku Ptak wydała wyjątkową publikację "Stanisław Ptak. Jego… listy. Jego… Miłość. Ich… Twórczość", poświęconą swojemu mężowi, ale zawierającą też fragmenty jej biografii. Dziewięć lat później ukazała się jej własna książka "Moje fascynacje filmem i teatrem". Podczas spotkania promującego tę publikację artystka mówiła:
"Uwielbiam prace, w których mogę poszaleć. Generalnie słucham się jednak reżysera. On jest autorem inscenizacji, ja powinnam mu tylko pomóc w uzyskaniu zamierzonego efektu. Więc nie wychodzę przed orkiestrę; chyba że mi pozwolą." Barbara Ptak żegnana jest przez wielu, w których pamięci zapisała się na stałe:

Słowa pożegnania kierują przedstawiciele instytucji związanych z kulturą.

Na razie nie wiadomo, czy Barbara Ptak spocznie na Śląsku – decyzję w tej sprawie podejmie rodzina.

Źródło: Dziennik Zachodni