O krok od tragedii na DK-11. „Nie ma taryfy ulgowej” [WIDEO]
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-09-02
Ten kierowca nie uniknie odpowiedzialności za to, co zrobił na drodze krajowej nr 11. Jego "wyczyn" został zapisany przez pasażera jednego z autobusów. Do sądu trafił już stosowny wniosek.
O niebezpiecznym manewrze zawiadomił policjantów 10 kwietnia 2025 roku jeden z pasażerów autobusu miejskiego linii 129, którym dzień wcześniej podróżował odcinkiem drogi krajowej numer 11 pomiędzy Tarnowskimi Górami a Boruszowicami. Zgłaszający przekazał, że na leśnym odcinku krajowej "11" kierujący ciężarowym autem wyprzedzał ciąg pojazdów i niemal doprowadził do czołowego zderzenia z autobusem. Przekazał także, że w tym czasie autobus był pełen pasażerów.
Sprawą od razu zajęli się tarnogórscy policjanci, którzy zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu zamontowanego w autobusie, a także na odcinku DK11 w powiecie tarnogórskim. Przeanalizowali nagrania oraz potwierdzili niebezpieczny manewr, a w kolejnych tygodniach ustalili, kto za nim stoi.
Namierzono nieodpowiedzialnego kierowcę
W połowie sierpnia mundurowi skierowali do tarnogórskiego sądu wniosek o ukaranie przeciwko 39-letniemu mieszkańcowi województwa wielkopolskiego, który swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem stworzył ogromne niebezpieczeństwo na drodze, gdy w trakcie wyprzedzania ciągu pojazdów, zmusił kierującego autobusem miejskim do nagłego hamowania i zatrzymania pojazdu, aby uniknąć czołowego zderzenia.
Nieodpowiedzialnemu kierującemu grozi grzywna nawet do 30 tysięcy złotych, o której zdecyduje sąd. Niewykluczone też, że orzeczony zostanie wobec niego nawet 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów.