Profesor warszawskiej uczelni zniknął bez śladu – w aucie znaleziono zwłoki
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2024-12-09
W niedzielę ok. godziny 13:00 w lesie znaleziono zwłoki w jednym z samochodów. Najprawdopodobniej jest to ciało Mirosława Kurkowskiego – profesora jednej z warszawskich uczelni wyższych.
Zaginął bez śladu…
O pomoc w poszukiwaniu profesora Kurkowskiego poproszono już przed samym weekendem. Dziekana wydziału matematyczno-fizycznego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie widziano ostatnio 3 grudnia ok. godziny 10. Poinformował tylko żonę, że wróci do domu w południe. Sąsiedzi potwierdzili, że faktycznie był w domu – zostawił informację, że wychodzi na miasto, jak powiedziała żona zaginionego Katarzyna Kurkowska.
Okazało się również, że po wyjściu z domu mężczyzna wyłączył swoje dwie karty SIM w telefonie, jak i lokalizację. W nocy jednak z 3 na 4 grudnia jego telefon na chwilę logował się blisko jego miejsca zamieszkania.
Zwłoki w samochodzie
Jeszcze tego samego dnia oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie – podkom. Barbara Poznańska poinformowała, że przypadkowa osoba znalazła samochód mężczyzny w miejscowości Kuleje w powiecie kłobuckim. Obszar ten jest oddalony o ok. 20 km od miejsca zamieszkania zaginionego.
Zwłoki, które znaleziono po dokonaniu analizy, jak się niestety okazało, są ciałem Mirosława Kurkowskiego. Uczelnia, gdzie wykładał profesor, opublikowała na platformie społecznościowej wpis, składając w nim kondolencje dla jego rodziny i najbliższych.
Okoliczności tego zdarzenia nadal są w toku i ustalane jest, dlaczego i skąd zwłoki znalazły się w samochodzie.
Oprac. Weronika Przybylska