Psy zaatakowały przechodniów. Wśród poszkodowanych dzieci

Autor: w dniu 2026-03-30

Do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem psów doszło na terenie miejscowości na mapie województwa śląskiego. Poszkodowane zostały cztery osoby, w tym troje dzieci. Dwoje z nich trafiło do szpitala. 

Zdarzenie miało miejsce w niedzielne popołudnie. Służby otrzymały zgłoszenie, że zwierzęta zaatakowały 11-letniego chłopca na rynku, jednak nie był on jedtyną osobą poszkodowaną w wyniku tego, co zaszło.

– Wczoraj, około godziny 17.50 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące pogryzienia nastoletniego chłopca, do którego doszło w rejonie rynku w Krzepicach. Na miejsce skierowano policjantów, którzy ustalili, że z jednej z posesji przy ulicy Ogrodowej w Krzepicach wydostały się dwa psy. Zwierzęta najpierw zaatakowały dwie 13-letnie dziewczynki idące tą ulicą, następnie pobiegły w rejon rynku w Krzepicach, gdzie najpierw zaatakowały 37-letnią kobietę, uszkadzając jej odzież, a następnie podbiegły do dwóch chłopców siedzących na ławce i zaatakowały jednego z nich. Poszkodowany chłopiec ma 11 lat – informuje podkom. Kamil Raczyński – oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.

Dwoje dzieci trafiło, z uwagi na odniesione obrażenia, do szpitala. Ustalono też, że zwierzęta mają aktualne szczepienia.

– Z uwagi na obrażenia powstałe w wyniku ugryzienia 11-latek i 13-letnia dziewczynka zostali zabrani przez Zespoły Ratownictwa Medycznego do częstochowskiego szpitala. Zwierzęta przed przyjazdem służb zostały zabezpieczone przez właścicieli. Policjanci ustalili, że psy posiadały aktualne szczepienia. Decyzją lekarza weterynarii z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kłobucku te psy pozostają pod jego obserwacją. Aktualnie sprawą zajmują się kryminalni z Krzepic pod nadzorem częstochowskiego prokuratora. Postępowanie prowadzone jest w kierunku artykułu 160 Kodeksu Karnego, który mówi o narażeniu człowieka na niebezpieczeństwo – przekazuje podkom. Raczyńskiu.

Śledczy będą zajmować się tym, zaznacza podkom. Raczyński, by ustalić, jak psy wydostały się z posesji i kto jest za to odpowiedzialny.

Fot. pixabay