Sensacyjne odkrycie w kopalni. Naukowcy mówią o fenomenie i rekordzie świata
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-04-22
Kopalnia Bełchatów od lat zaskakuje nie tylko skalą wydobycia, ale też niezwykłymi znaleziskami. W ogromnych odkrywkach, sięgających nawet kilkuset metrów głębokości, poza węglem trafiano już m.in. na szczątki mamutów, ślady dawnych osad czy rzymskie monety. Teraz badacze opisali kolejne wyjątkowe odkrycie – fragment krokodyla sprzed około 17 milionów lat.
Skamieniałość z czasów cieplejszego klimatu
Do znaleziska doszło na terenie Pola Szczerców w KWB Bełchatów. Zespół naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, Polskiej Akademii Nauk oraz czeskiego Morawskiego Muzeum Ziemskiego natrafił na skamieniałość w osadach jeziornych. Była to płytka kostna krokodyla, tzw. osteoderm.
Wyniki badań opisano w czasopiśmie "Acta Palaeontologica Polonica". Odkrycie pochodzi z epoki miocenu, kiedy klimat był znacznie cieplejszy i bardziej wilgotny niż obecnie, co sprzyjało obecności ciepłolubnych gatunków.
– Badania tego fenomenu wydają się więc szczególnie istotne w świetle ostatniej zmiany klimatu – mówi dr Marcin Górka z Wydziału Geologii UW, pierwszy autor artykułu opublikowanego na łamach "Acta Paleontologica Polonica", cytowany przez uczelnię.
Najdalej na północ – rekord na skalę światową
Choć nie udało się jednoznacznie określić gatunku, wiele wskazuje na to, że znalezisko należy do Diplocynodon – wymarłego krewnego współczesnych aligatorów, który lepiej radził sobie w chłodniejszym klimacie.
– Szczegółowa analiza źródeł wykazała, że zarówno w neogenie, jak i w czwartorzędzie, nie stwierdzono dotychczas stanowiska krokodyla położonego dalej na północ. Okaz ze Szczercowa stanowi więc światowy rekord jako najdalej na północ zanotowane stanowisko krokodyla w ciągu ostatnich 23 mln lat – dodaje dr Górka, cytowany na stronie internetowej Uniwersytetu Warszawskiego.
Poszukiwania trwają dalej
Badacze wrócili na teren kopalni latem i jesienią 2025 roku, licząc na kolejne odkrycia.
– Pobraliśmy kolejne próbki. Jesteśmy pełni optymizmu, ale na efekty trzeba poczekać – mówił wówczas dr Marcin Górka.
Jak przyznają naukowcy, pojawiły się już pewne sygnały, które mogą wskazywać na kolejne znaleziska, jednak szczegóły na razie nie są ujawniane.
– Są pewne drobne przesłanki, które wskazują, że jest nadzieja na kolejne znaleziska – zdradził jedynie dr Marcin Górka.
Kopalnia pełna historii
To nie pierwsze odkrycie tego typu w Bełchatowie. Badania archeologiczne prowadzone tam od lat 80. przyniosły tysiące znalezisk – od śladów osadnictwa z epoki kamienia, przez cmentarzyska i osady z epoki żelaza, po zabytki z czasów średniowiecza i nowożytności.
Na terenie kopalni odnaleziono m.in. piece, narzędzia, ozdoby, a także około 200 tysięcy fragmentów naczyń. Wśród cenniejszych znalezisk znalazły się również monety, w tym denar Antonina Piusa wybity przez Marka Aureliusza oraz szelągi Jana Kazimierza.
Mamuty w odkrywce
Jednym z najbardziej spektakularnych odkryć były szczątki mamuta. Po raz pierwszy natrafiono na nie w 1981 roku. Znaleziono wtedy m.in. górny ząb trzonowy oraz około trzymetrowy cios wraz z fragmentami kości.
W kolejnych latach, wraz z postępem prac górniczych, odkrywano następne fragmenty szczątków tego prehistorycznego zwierzęcia.
Źródło: DDBełchatów.pl