Siedział już w samolocie, na zewnątrz działały służby

Autor: w dniu 2025-11-18

Mężczyzna siedział już beztrosko w samolocie, kiedy na zewnątrz działały służby. Sprawdziły bagaż sprzętami pirotechnicznymi i podjęły inne niezbędne działania, a roztargniony podróżny… Cóż…

Zapominalski podróżny nie poleciał do Larnaki

W sobotę 15 listopada służba dyżurna Placówki Straży Granicznej w Katowicach – Pyrzowicach otrzymała informację o bagażu pozostawionym bez opieki na parkingu przed terminalem C. Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych natychmiast podjęli odpowiednie czynności. Wszystko działo się bardzo dynamicznie. Na miejscu wyznaczono strefę bezpieczeństwa, ewakuowano parking przed terminalem, powołano sztab kryzysowy. Następnie funkcjonariusze sprawdzili bagaż. W trakcie działań wykorzystano samochód pirotechniczny, kombinezon pirotechniczny i urządzenie rentgenowskie. Bagaż prześwietlono i sprawdzono manualnie pod kątem niebezpiecznych przedmiotów, nie odnaleziono materiałów ani urządzeń wybuchowych. Znajdowały się tam tylko ubrania.

Siedział w samolocie. Został wyprowadzony

Funkcjonariusze ustalili, że właścicielem bagażu jest obywatel RP, który znajduje się już na pokładzie samolotu do Larnaki (Cypr). Mężczyzna został wyprowadzony z pokładu samolotu, odebrał bagaż, a w  związku z popełnionym  wykroczeniem dostał 500-złotowy mandat. Nie kontynuował swojej podróży, po zakończonych czynnościach opuścił teren lotniska.

Sytuacja nie wpłynęła na opóźnienia w ruchu lotniczym. Służby przypominają jednak, że w razie ich wystąpienia sprawca całego "zamieszania" może zostać obciążony kosztami podejmowanych działań lub związanymi właśnie z opóźnieniem odlatujących lub przylatujących samolotów.