Taranował auto swojej partnerki. Znaleźli go w piwnicy
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-09-16
Szaleńczy, pijacki rajd ulicami powiatu tarnogórskiego. Mężczyzna siedzący za kierownicą volkswagena dał się we znaki swojej partnerce. Ta postanowiła powiadomić służby.
Chciał staranować auto partnerki
Do zdarzenia doszło w ubiegłą sobotę po godzinie 3.00 w nocy na ulicy Sienkiewicza w Kaletach. Policjanci odebrali zgłoszenie o mężczyźnie, który ma prowadzić dostawczego volkswagena pod wpływem alkoholu. Kiedy przyjechali na miejsce, zauważyli mężczyznę, który na ich widok pospiesznie wszedł do budynku, zatrzaskując za sobą drzwi, a na posesji volkswagena z widocznymi uszkodzeniami. Po chwili z tych samych drzwi wyszła do policjantów 32-letnia kobieta, która przekazała im, że pojazd, który zobaczyli, należy do niej, a widoczne uszkodzenia spowodowane są działaniami jej partnera, który wcześniej, pod wpływem alkoholu, próbował staranować ją w trakcie jazdy na ulicach Kalet. Kobieta dodała także, że obawia się swojego partnera, bo groził jej śmiercią.
Ukrywał się w piwnicy
Mundurowi od razu weszli do domu i w piwnicy znaleźli ukrywającego się 34-letniego mieszkańca Tarnowskich Gór, który trafił na komisariat. Tam okazało się, że w jego organizmie krąży alkohol – ponad 1,5 promila. To nie wszystko. Agresor ruszył na policjantów, którzy musieli – przekazują służby – użyć wobec niego nich środków przymusu bezpośredniego.
Namierzono samochód
Policjanci zajmujący się tą sprawą przez pewien czas nie wiedzieli, gdzie mężczyzna ukrył auto, do którego kluczyki miał cały czas przy sobie. Poszukiwania dostawczego volkswagena nie trwały zbyt długo. Zaangażowani w całą sprawę policjanci z Tworoga odnaleźli go w kompleksie leśnym w rejonie drogi w kierunku Lubocza [część Kalet w zachodniej części miejscowości – przyp.red.]. Zatrzymany prosto z komisariatu trafił do szpitala, gdzie lekarze pobrali od niego krew do dalszych badań, a następnie noc spędził w policyjnej celi.
W niedzielę prokurator przedstawił mu zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb wobec swojej partnerki i został objęty policyjnym dozorem. Teraz jego sprawą zajmie się sąd, a grozić mu może do 3 lat więzienia.