Ukrainiec zaatakował kierowcę busa. Jest akt oskarżenia
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-11-13
Ukrainiec zaatakował kierowcę busa. Nie wysiadł z pojazdu jak inni pasażerowie, tylko podszedł do mężczyzny siedzącego za kierownicą i zaczął krzyczeć w jego kierunku, czym zmusił zaatakowanego do ucieczki.
Ukrainiec zaatakował kierowcę busa
W toku śledztwa ustalono, że 13 lipca 2025 roku w Częstochowie do busa, który jechał do Krakowa, wsiadł 25-letni obywatel Ukrainy. W trakcie jazdy z pojazdu wysiedli wszyscy pasażerowie, oprócz Ukraińca. Gdy samochód przejeżdżał przez miejscowość Lgota Nadwarcie w powiecie myszkowskim, niechlubny bohater tej opowieści podszedł do kierowcy i dwa razy uderzył go pięścią w głowę, krzycząc "pistolet auto".
Kierowca nie zamierzał bezczynnie czekać
Zaatakowany zatrzymał busa i zdołał z niego uciec, zabierając kluczyki ze stacyjki. Potem, szukając pomocy, zatrzymał nadjeżdżający samochód i wspólnie z podróżującymi nim mężczyznami obezwładnił napastnika. Potem sprawca został przekazany wezwanym na miejsce zdarzenia policjantom. Ci przeszukali oskarżonego i wnętrze busa, jednak nie znaleźli broni palnej lub innych niebezpiecznych przedmiotów.
Jakie zarzuty?
W śledztwie prokurator przedstawił obywatelowi Ukrainy zarzut usiłowania rozboju na kierowcy busa, którego celem była kradzież pojazdu o wartości 100 000 zł. Przesłuchany przez prokuratora podejrzany przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie pamięta zdarzenia, gdyż przed wejściem do busa… zażył haszysz. Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego. Oskarżony nie był w przeszłości karany. Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat.