Z niemal 4 promilami na hulajnodze. Ale w kasku

Autor: w dniu 2025-07-21

Głupota niektórych użytkowników dróg jest druzgocąca. Wszak jak inaczej można odnieść się do sytuacji, w której ktoś korzysta z hulajnogi elektrycznej, mając w organizmie prawie 4 promile alkoholu w organizmie?

Gliwiccy mundurowi z Wydziału Ruchu Drogowego zostali zadysponowani do obsługi zdarzenia drogowego w Knurowie. Przy ulicy Wilsona kierujący hulajnogą elektryczną miał doprowadzić do kolizji z samochodem osobowym. Badanie na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało w organizmie 37-letniego użytkownika jednośladu niemal 4 promile alkoholu.

Do zdarzenia doszło, gdy kierujący hulajnogą elektryczną mieszkaniec powiatu gliwickiego próbował wyprzedzić rowerzystę. W trakcie wykonywania tego manewru mężczyzna zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w bok nadjeżdżającego z naprzeciwka samochodu osobowego marki Honda, kierowanego przez 55-letnią mieszkankę Rybnika.

Na szczęście w wyniku zdarzenia, żaden z uczestników nikt nie został poszkodowany. Skończyło się jedynie na uszkodzonych pojazdach i mandacie karnym nałożonym na kierującego hulajnogą.

"Choć w żaden sposób nie usprawiedliwia to postawy nietrzeźwego kierującego, to warto podkreślić rolę, jaką odegrał założony kask. Mężczyzna miał świadomość w zakresie ochrony głowy, niestety zabrakło świadomości zagrożenia, jakie stwarza alkohol w ruchu drogowym" – czytamy w oficjalnym komunikacie gliwickiej policji