Dwulatek wpadł do basenu i przebywał w hipotermii. Szpital przekazał dobre wieści

Autor: w dniu 2025-12-05

Dwulatek z Jastrzębia-Zdroju, leczony w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, wyszedł już do domu. Chłopczyk jest w dobrej formie, ze szpitala wyszedł na własnych nóżkach, z zaleceniami dalszej rehabilitacji i pozostawania pod kontrolą poradni.

Dwuletni chłopiec z Jastrzębia-Zdroju, który w katowickim szpitalu walczył o życie po głębokiej hipotermii, w ostatnich dniach opuścił już GCZD. Jest w dobrej formie, ze szpitala wyszedł na własnych nóżkach, z zaleceniami dalszej rehabilitacji i pozostawania pod kontrolą poradni.
"To dla nas ogromna radość i wielki sukces wielu osób. Życie dziecka udało się uratować dzięki błyskawicznej resuscytacji na miejscu zdarzenia, którą rozpoczęła rodzina i kontynuowała policja, a także dzięki pracy Zespołu Ratownictwa Medycznego, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i prof. Tomasza Darochy, ekipy SOR w GCZD, medyków z naszego OIOM oraz lekarzy z oddziału pediatrii" – podkreśla szpital. "Chłopczyk żyje i ma się dobrze. Cieszymy się z całego serca i dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego szczęśliwego finału" – napisano w oficjalnym komunikacie.

Przypomnijmy, że chłopczyk śmigłowcem został przewieziony do kliniki po tym, jak w zimną listopadową noc wpadł do przydomowego basenu i pod lodowatą wodą spędził kilkanaście minut. Do szpitala trafił w stanie śmierci klinicznej, temperatura jego ciała wynosiła zaledwie dwadzieścia pięć stopni Celsjusza. Chłopczyk przez blisko trzy tygodnie był pod czujną opieką medyków z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii potem trafił na odział pediatrii. O tym, jak przebiegał proces leczenia, pisaliśmy TUTAJ.