Handlował nielegalnym towarem, ale zrobił jeszcze coś, czym pogorszył swoją sytuację
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-25
Policjanci z Jaworzna przechwycili papierosy i alkohol bez polskich znaków akcyzy o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Mężczyzna zrobił jeszcze coś, czym pogorszył swoją sytuację.
Funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą ustalili, że w jednym z garaży na terenie Jaworzna mogą znajdować się nielegalne wyroby tytoniowe. W środę wieczorem pojechali na miejsce i wylegitymowali mężczyznę, który pojawił się na końcu ciągu garaży. W trakcie rozmowy przyznał, że przechowuje w wynajmowanym garażu papierosy i spirytus bez akcyzy. Kiedy policjanci przystąpili do przeszukania, próbował ich przekupić, oferując 20 tysięcy złotych w zamian za odstąpienie od czynności. Zamiast wolności trafił do policyjnego aresztu.
Przeszukanie garażu oraz samochodu zatrzymanego potwierdziło wcześniejsze podejrzenia. Mundurowi zabezpieczyli 15,6 tys. sztuk papierosów i 117 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy. Dodatkowo zajęli auto użytkowane przez 57-latka na poczet przyszłych kar.
Następnego dnia mężczyzna usłyszał w prokuraturze dwa zarzuty: obietnicę wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom w celu nakłonienia ich do złamania prawa oraz przechowywanie wyrobów akcyzowych bez wymaganych oznaczeń, co naraziło Skarb Państwa na straty przekraczające 27 tys. zł. Podejrzany przyznał się do winy.
Za samo składanie obietnicy łapówki – podkreślają mundurowi – grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, a jeśli działanie ma na celu nakłonienie funkcjonariusza do naruszenia prawa – kara wzrasta do 10 lat. W przypadku nielegalnego handlu wyrobami bez akcyzy kodeks przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności lub do 3 lat więzienia, a przy uczynieniu z procederu źródła dochodu – do 5 lat. Sąd może też orzec przepadek towaru i pojazdu.
Policja przypomina, że kupowanie i sprzedawanie papierosów czy alkoholu z nielegalnego źródła jest przestępstwem. Produkty te są nieprzebadane i mogą być groźne dla zdrowia, a wspieranie czarnego rynku oznacza nie tylko ryzyko poważnych konsekwencji prawnych, ale również utratę zdrowia lub życia.
Fot. KMP Jaworzno