Publikowali materiały z udziałem dzieci na forach pedofilskich
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-12-04
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości uderzyło w jedną z najbardziej brutalnych form przestępczości internetowej. W drugiej połowie listopada funkcjonariusze przeprowadzili kolejną odsłonę operacji "Game Over", wymierzoną w osoby produkujące, przechowujące i rozpowszechniające materiały z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Efekt tych działań? Zatrzymano 100 podejrzanych, w tym pięciu podejrzanych o samą produkcję treści CSAM. UWAGA: treść może być nieodpowiednia dla wrażliwych odbiorców, z uwagi na treść ujawnianą przez służby.
Materiały pedofilskie wrzucane w sieć. Kilkaset tysięcy plików
Działania CBZC były ściśle skoordynowane z Prokuraturą Krajową, prokuratorami terenowymi oraz Wydziałem do Walki z Handlem Ludźmi Biura Kryminalnego KGP. Wsparcia udzielili również policjanci z jednostek wojewódzkich i powiatowych.
Łącznie przeprowadzono ponad 170 przeszukań, zabezpieczając 1655 urządzeń. Wstępna analiza materiałów pokazała skalę procederu – ujawniono co najmniej 600 tysięcy plików z treściami CSAM oraz materiałami zoofilskimi. U części zatrzymanych znaleziono także narkotyki, nielegalną broń i amunicję.
Areszty, zarzuty i wiek podejrzanych
Spośród zatrzymanych 37 osób trafiło do tymczasowego aresztu. Zarzuty usłyszały 102 osoby – za posiadanie, rozpowszechnianie i produkcję nielegalnych treści. W dwóch przypadkach doszły także poważniejsze przestępstwa z art. 197 i 199 k.k., dotyczące zgwałcenia oraz zmuszania do czynności seksualnych.
Zatrzymani mają od 18 do 75 lat.
Historie, które mrożą krew w żyłach
Wśród podejrzanych są osoby, których działalność śledczy określają jako wyjątkowo brutalną. W jednym z przypadków 38-latek tworzył nagrania z wykorzystaniem dziecka z własnej rodziny. Policja uznała go za jednego z dziesięciu najbardziej aktywnych producentów i dystrybutorów CSAM w Polsce. Inny to 46-letni mężczyzna, który dopuszczał się czynności seksualnych wobec pięciorga dzieci w wieku 3–9 lat z zaprzyjaźnionych rodzin. Mężczyzna, który nakłaniał matkę do seksualnego wykorzystywania jej 9-letniego syna. Według śledczych proceder mógł trwać około czterech lat. Inny przypadek to 40-latek, utrwalający treści z udziałem swojej 10-letniej pasierbicy. Kolejny podejrzany nagrywał małoletnich chłopców poznanych w okolicy swojego domu. Dzięki prowadzonym czynnościom – przekazują śledczy – zidentyfikowano dwie małoletnie ofiary szantażu (grooming – "uwodzenie" dziecka przez internet i sextortion – sekstorcja – za internetmatters.org – ma miejsce wtedy, gdy ktoś grozi udostępnieniem lub rozpowszechnianiem nagich lub półnagich zdjęć innej osoby, jeśli nie zrobi ona tego, o co ją proszono). Sprawcy żądali nagich zdjęć i grozili ich publikacją na forach pedofilskich. Śledczy dotarli do dzieci, by upewnić się, że przemoc została zatrzymana.
Data operacji nieprzypadkowa
Intensywna faza działań przypadła na 19 listopada, czyli wtedy, gdy przypada Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Przemocy Wobec Dzieci. Dla funkcjonariuszy było to dodatkowe przypomnienie, że ich praca ma ochronić najmłodszych przed jedną z najcięższych form przestępczości.
Siedem operacji i gigantyczna skala dowodów
Od początku realizowania cyklu "Game Over" policjanci przeprowadzili blisko 6,5 tysiąca przeszukań, przedstawili zarzuty 477 osobom, doprowadzili do ponad 200 tymczasowych aresztów, zabezpieczyli ponad 2,5 miliona plików z nielegalnymi treściami.
