Sprzeczka na stacji paliw. Mężczyzna wymagał specjalistycznego leczenia
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-02-03
Jedna chwila złości wystarczyła, by nocna wizyta na stacji paliw zakończyła się dramatem. Z pozoru błaha sprzeczka przerodziła się w przemoc, a jej skutki okazały się bardzo poważne.
Sprzeczka na stacji paliw. Mężczyzna wymagał specjalistycznego leczenia
Pod koniec 2025 roku, w godzinach nocnych, na stacji paliw przy ulicy Jana Pawła II w Żorach doszło do agresywnego zdarzenia z udziałem mężczyzn, którzy przyszli na stację, aby zrobić zakupy. Między nimi wywiązała się sprzeczka, która szybko przerodziła się w przemoc.
"W wyniku zdarzenia jeden z mężczyzn doznał poważnych obrażeń twarzoczaszki i musiał zostać objęty specjalistycznym leczeniem. Po zajściu poszkodowany powiadomił Policję, a sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia" – przekazuje Komenda Miejska Policji w Żorach.
Od momentu zgłoszenia policyjni śledczy prowadzili analizowali zapis z kamer monitoringu oraz inne ślady mogące doprowadzić do ustalenia tożsamości sprawcy. Ustalili, że 23-letni sprawca przebywał za granicą, a także kiedy planował powrót do Polski.
Sprawca tłumaczył się "pyskówką"
Dzięki zgromadzonemu materiałowi dowodowemu w minionym tygodniu mężczyzna usłyszał zarzut uszkodzenia ciała, za który grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Przyznał się do zarzucanego czynu, tłumacząc swoje zachowanie impulsywną "pyskówką", do której doszło na stacji paliw.

Fot. KMP Żory
Śledczy apelują, opisując zdarzenie, o opanowanie emocji i trzymanie agresji na wodzy.
"Czasem wystarczy chwila złości, jedno nieprzemyślane zachowanie, by z pozornie błahej sprzeczki doszło do tragedii. Takie sytuacje niosą za sobą nie tylko poważne konsekwencje zdrowotne dla poszkodowanych, ale również realne konsekwencje karne dla sprawców, które mogą rzutować na całe dalsze życie" – przekazują mundurowi.