Wypadek na hałdzie w Radlinie. Poszkodowany mężczyzna zmarł

Autor: w dniu 2025-11-18

W niedzielę, 15 listopada, informowaliśmy o zdarzeniu, do którego doszło w Radlinie. Na hałdzie Marcel, podczas prac technicznych, jeden z zatrudnionych, około pięćdziesięcioletni mężczyzna, uległ ciężkim poparzeniom. Jego życia, jak się okazuje, nie zdołano uratować. Zdarzeniu, w którym ucierpiał, towarzyszyło silne zadymienie, dlatego mieszkańców uprzedzono, by zamknęli okna i ograniczyli przebywanie na zewnątrz.

Wypadek na hałdzie w Radlinie. Życia poszkodowanego mężczyzny nie zdołano uratować

Na terenie hałdy przy kopalni Marcel w Radlinie doszło do dramatycznego zdarzenia, w którym ciężko ucierpiał pracownik firmy zewnętrznej prowadzącej tam prace rekultywacyjne. Podczas robót rozbiórkowych doszło do nagłego obsunięcia materiału. Wzbiła się chmura gorącej pary i pyłu, która dotknęła jednego z pracowników zajmujących się polewaniem terenu wodą.

Rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej, Ewa Grudniok potwierdziła, że sytuacja rozwijała się bardzo szybko. Wystarczyła chwila, by mężczyzna doznał rozległych obrażeń. Na miejsce wezwano śmigłowiec ratunkowy, który przetransportował poszkodowanego do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Po przyjęciu do szpitala lekarze ocenili, że obrażenia są niezwykle rozległe i obejmują większość ciała, także układ oddechowy. Mimo intensywnej walki o jego życie i natychmiastowej reanimacji mężczyzna zmarł w nocy na oddziale intensywnej terapii.