Zachowanie tego mężczyzny wzbudziło podejrzenia. Powiadomiono służby
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-11-08
Siadł za kierownicę, chociaż nie powinien tego robić. Wiadomo jednak, że nie był pod wpływem alkoholu. Wątpliwości co do stanu mężczyzny rozwiała rozmowa telefoniczna.
Niebezpieczna sytuacja na stacji paliw
Sytuacja, która zaniepokoiła pracowników stacji paliw w Będzinie, miała miejsce 19 października około 1.30. Pewien mężczyzna, kiedy się tam pojawił, od razu wzbudził podejrzenia tych, którzy go widzieli. Poruszał się chwiejnym krokiem, wykonywał nieskoordynowane, chaotyczne i nerwowe ruchy. Świadkowie zaniepokoili się, że może być pod wpływem alkoholu lub substancji odurzających. Jeden z mężczyzn będących na stacji próbował powstrzymać go przed jazdą, jednak człowiek, który zachowywał się nietypowo i tak wsiadł za kierownicę, uruchomił silnik i ruszył z miejsca.
Pracownik stacji paliw powiadomił policjantów
To niepokojące zachowanie zwróciło uwagę jednego z pracowników stacji benzynowej. Ten poinformował o wszystkim trzech znanych mu z widzenia policjantów będzińskiej komendy, którzy przebywali w tym czasie na stacji po służbie. Ci podjęli niezbędne działania, a sytuacja była bardzo dynamiczna, bo bohater tej historii siedział już za kierownicą, co oznaczało, że każda chwila zwłoki mogła być niebezpieczna dla życia i zdrowia innych osób.
Kierujący – jak opisują śledczy – nie reagował, był pobudzony, zachowywał się chaotycznie i odpychał funkcjonariuszy. W końcu świadkom udało się odebrać mu kluczyki i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Po chwili na miejscu pojawił się patrol będzińskiej Policji. Badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna siedzący za kierownicą forda nie był pod wpływem alkoholu. Ratownicy medyczni, którzy przyjechali na miejsce, po zbadaniu mężczyzny stwierdzili, że jego zachowanie może mieć związek ze stanem chorobowym, ale ten nie wymagał przewiezienia do szpitala.
To nie była pierwsza interwencja wobec tego mężczyzny
Jak się okazało, tego dnia, kilka godzin wcześniej, inny patrol Policji interweniował wobec tego samego kierowcy po zgłoszeniu od osoby zaniepokojonej jego zachowaniem. Według relacji zgłaszającego, mężczyzna chodził po parkingu, zachowywał się dziwnie, po czym wsiadł za kierownicę pojazdu marki Audi i odjechał w sposób mogący wskazywać, że znajduje się pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Policjanci natychmiast zareagowali i zatrzymali kierującego do kontroli. Był trzeźwy, jednak jego ruchy i wypowiedzi były niespójne, chaotyczne i trudne do zrozumienia.
Wątpliwości rozwiała rozmowa telefoniczna
W związku z tym, że policjanci nie rozumieli kierującego i logiczny kontakt z nim był utrudniony, zadzwonił on do swojej partnerki i przekazał telefon jednemu z policjantów. Kobieta poinformowała, że jego stan jest spowodowany chorobą. W związku z tym policjanci wydali kierowcy polecenie, aby nie wsiadał już za kierownicę. Mężczyzna przekazał wówczas kluczyki do samochodu znajomemu, który przyjechał na miejsce.
Policjanci, uwzględniając całokształt okoliczności, podjęli decyzję o skierowaniu mężczyzny na ponowne badania lekarskie w celu sprawdzenia, czy powinien nadal prowadzić. Niedyspozycja, stanowiąca przeciwwskazanie do bezpiecznego poruszania się pojazdem – zaznaczają – może być poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia nie tylko kierowcy, ale także innych uczestników ruchu drogowego. Podkreślają, że w chwili, gdy obserwujemy nietypową sytuację, która może stanowić zagrożenie dla podróżujących, powinniśmy zareagować i powiadomić służby, dzwoniąc pod numer 112.